Eksperci komentują dane z GUS jako stabilizację cen żywności. Rynek spodziewał się, że wzrosną one o ok. 0,3-0,4% w porównaniu z pierwszymi 15 dniami lutego. Taki wynik może oznaczać, że w całym miesiącu żywność podrożeje o ok. 0,4%. Analitycy oceniają, że nie nastąpią zbyt duże zmiany w drugiej części miesiąca. Stąd też oczekują, że wskaźnik inflacji liczonej rok do roku wyniesie na koniec marca 0,5-0,4%.

- Nawet jeśli nastąpi wzrost cen paliw, to w pozostałych kategoriach nic wielkiego nie będzie się działo. Poza tym pamiętajmy, że zaraz po wybuchu wojny w Iraku zaczęło ono tanieć. Teraz jeszcze trudno jest ocenić, jaka będzie miesięczna średnia jego cena - mówi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Nieco inną prognozę inflacji podało Ministerstwo Finansów. Po wczorajszej publikacji GUS resort podał, że roczny wskaźnik cen wyniesie 05-0,6%. W lutym było to 0,5%.

Z danych GUS wynika, że w ciągu pierwszych 15 dni marca najbardziej podrożały warzywa - o 5,5% - w porównaniu z tym samym okresem w lutym. Gdyby nie owoce i warzywa, to żywność byłaby tańsza o 0,1% w stosunku do pierwszej połowy lutego. Wśród towarów, których ceny spadły najbardziej, znalazło się mięso (spadek o 0,5%) i mleko (0,3%).