Reklama

Wierzę, że nasza oferta jest lepsza

Z Davidem Listerem, wiceprezesem Computer Science Corporation (CSC) odpowiedzialnym za sektor usług finansowych w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce, rozmawia Dariusz Wolak

Publikacja: 29.03.2003 07:59

Dlaczego PZU powinien wybrać ofertę konsorcjum CSC/Prokom, a nie ofertę konkurencji?

Główną naszą przewagą jest portfel produktów i rozwiązań, które możemy zaoferować. CSC ma bogate doświadczenie przy wdrażaniu dużych systemów, nie tylko w sektorze finansowym, ale również wojskowym czy publicznym. CSC obsługuje blisko 5500 klientów z branży usług finansowych, działających w 50 krajach, w tym ponad 1200 największych banków i towarzystw ubezpieczeniowych. Kolejnym argumentem przemawiającym za naszym konsorcjum jest znajomość PZU przez Prokom, który od lat współpracuje z ubezpieczycielem i doskonale zna tę firmę.

Czy to właśnie ta kilkuletnia współpraca Prokomu z PZU zadecydowała, że CSC jako partnera w konsorcjum wybrał Prokom, a nie ComputerLand, jak miało to miejsce w pierwszym przetargu na informatyzację polskiego ubezpieczyciela?

Przyznaję, że był to jeden z głównych czynników, który zadecydował o naszym wyborze. W pierwszym przetargu, w 2001 r., dysponowaliśmy informacją, jak się później okazało błędną, że Prokom miał startować w innym konsorcjum. Byłby więc wtedy naszym konkurentem. Unieważnienie tego przetargu otworzyło nam możliwość współpracy z Prokomem w kolejnej procedurze przetargowej na informatyzację PZU.

Ile, w Pana ocenie, wart jest kontrakt w PZU?

Reklama
Reklama

Jak dotychczas otrzymaliśmy od PZU jedynie wstępne zapytanie, które nie zawierało żadnych liczb. Na tej podstawie nie można ocenić wartości tego wdrożenia.

Czy na podstawie swoich doświadczeń może Pan wyznaczyć widełki, w których mieściłaby się wartość kontraktu w PZU?

W tej chwili nie możemy pokusić się o jakiekolwiek spekulacje, w głównej mierze dlatego, że nie znamy jeszcze szczegółowego zapytania ofertowego, tzw. RFP. Dopiero na podstawie zawartej w nim specyfikacji złożymy konkretne propozycje rozwiązań, a to pozwoli wstępnie oszacować koszty.

Jakie, Pana zdaniem, mogą być potrzeby PZU w zakresie rozwiązań informatycznych?

PZU musi radzić sobie z podobnymi wyzwaniami, z jakimi radzą sobie nasi klienci w Europie Zachodniej. Ubezpieczyciel musi zmniejszać koszty. Konkurencja rośnie w siłę. PZU musi być zatem bliżej klienta. Spójrzmy ponadto na poziom wydatków na ubezpieczenia, które ma statystyczna polska rodzina. Po wejściu do Unii Europejskiej zamożność społeczeństwa będzie rosła i tym samym będzie rosła kwota przeznaczana na ubezpieczenia. Rynek będzie rozwijał się znacznie szybciej. Konkurenci również będą chcieli zarobić na tym wzroście. Jeśli PZU ma zamiar utrzymać swój udział w rynku, będzie musiało inwestować w informatykę.

Załóżmy, że to właśnie konsorcjum CSC/Prokom wygra przetarg. Jak będzie wyglądał podział zadań i obowiązków pomiędzy obiema firmami?

Reklama
Reklama

Będziemy budować ofertę na mocnych stronach obu firm. Z naszej strony byłoby to oprogramowanie i metodologia. CSC będzie także samodzielnie dostosowywał swoje produkty do wymagań PZU. Dostarczylibyśmy również ekspertów, którzy te produkty znają. Wkład Prokomu to wiedza o systemach działających obecnie w PZU. Prokom byłby odpowiedzialny za dostosowanie projektów do warunków polskich, migrację danych, szkolenie personelu, jak również wykonywałby większość prac świadczonych na miejscu.

Jak zatem będzie wyglądał podział wynagrodzenia pomiędzy członkami konsorcjum?

Tego typu założenia będzie można określić precyzyjnie po zapoznaniu się z RFP, wiedząc, czego tak naprawdę oczekuje PZU. Dopiero wtedy będziemy mogli określić zarówno koszty z naszej strony, jak i zasady podziału środków pomiędzy naszymi firmami. Ale nawet gdy założenia te będą znane, to podział wynagrodzenia pozostanie sprawą poufną.

Czy umowa pomiędzy członkami konsorcjum dopuszcza możliwość angażowania podwykonawców? Nie mogę zdradzać szczegółów, bo jak już wspomniałem, umowa jest poufna. Mogę jednak powiedzieć, że na obecnym etapie precyzuje ona jedynie podział zadań, które obie spółki spełniają w samym przetargu.

Załóżmy jednak, że Prokom będzie chciał zlecić część swoich prac spółkom, z którymi jest powiązany kapitałowo. Czy ze strony CSC można oczekiwać sprzeciwu co do takiej postawy?

Jeżeli uznamy, że nowy uczestnik może dodać wartości naszej ofercie, to oczywiście wyrazimy zgodę. W tej chwili nie prowadzimy jednak żadnych rozmów na ten temat.

Reklama
Reklama

Czy systemy CSC były już wdrażane w naszej części Europy?

Mamy za sobą kontrakt z ING w Polsce. Mamy klientów na Węgrzech, w Czechach czy Chorwacji. Różnica polega jednak na tym, że wdrożenia dotyczyły zachodnich koncernów działających na rynkach lokalnych. PZU może stać się naszym pierwszym klientem z tak wiodącą pozycją na rynku ubezpieczeniowym w tej części Europy. Chcemy znacznie rozbudować naszą obecność w tym regionie do końca 2005 r. Wygrana w przetargu na PZU byłaby dużym krokiem w tym kierunku.

Czy CSC realizowało już kontrakty w firmach powiązanych z Eureko?

Dostarczamy nasze rozwiązania do wielu firm wchodzących w skład grupy Eureko. Na liście naszych klientów jest m.in. Banco Commerciale Portugaes (BCP).

Czy to może oznaczać, że konsorcjum CSC/Prokom będzie preferowane w przetargu w PZU?

Reklama
Reklama

Nie sądzę, żeby nasze związki z Eureko były brane pod uwagę jako argumenty w przetargu.

Czy te związki mogą mieć jednak pozytywny, czy negatywny wpływ na przetarg?

Oczekuję, że sprawa dotycząca udziałów Eureko w PZU jest zbyt skomplikowana i złożona, by miała znaczenie w procedurze przetargowej i, moim zdaniem, kwestia ta będzie oddzielona.

Jak określa Pan szanse, że to właśnie konsorcjum CSC/Prokom będzie informatyzowało PZU?

Ze względu na to, że startują dwa konsorcja, nasze szanse określiłbym na 50%. Wierzę jednak, że nasza oferta jest lepsza, co daje nam przewagę nad konkurencją.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama