Reklama

Niezbyt drogie, ale pożyteczne dodatki

Zakup ubezpieczeń OC i autocasco to niezbędne minimum. Jeśli naprawdę chcemy zadbać o bezpieczeństwo i komfort podróży, powinniśmy poważnie zastanowić się nad kupnem dodatkowych polis: następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) i pomocy w podróży (assistance). Osoby wyjeżdżające za granicę, na razie muszą wykupić Zieloną Kartę.

Publikacja: 29.03.2003 09:31

Większość właścicieli samochodów narzeka, że ubezpieczenia komunikacyjne są zbyt drogie. Irytują się zapewne jeszcze bardziej, gdy z ust agenta słyszą pytanie, czy nie chcą wykupić dodatkowego ubezpieczenia po przystępnej cenie. Zdenerwowanie jest niesłuszne. Wykupienie OC i autocasco zapewnia podstawę bezpieczeństwa finansowego w razie wypadku. Jednak ochrona, jaką dają te podstawowe ubezpieczenia, nie obejmuje wielu nieprzyjemnych zdarzeń. Może się więc okazać, że dodatkowy kilkudziesięciozłotowy wydatek, na który namawia nas agent ubezpieczeniowy, jest niczym w porównaniu z dodatkowymi kosztami, które trzeba będzie ponieść w wyniku awarii czy uszkodzenia auta na skutek kolizji. Wydatek ten można pomniejszyć, o ile zdecydujemy się na kompleksowe ubezpieczenie - możemy wtedy liczyć na preferencyjne warunki. Należy jednak pamiętać, aby w rozmowie z agentem ściśle określić swoje potrzeby, by nie wydawać pieniędzy na polisę, z której dobrodziejstw nigdy nie skorzystamy. Np. osoba, która nie wypuszcza się na weekendowe wypady daleko w Polskę, powinna się zastanowić, czy wykupić ubezpieczenie assistance o maksymalnym zakresie ochrony. A może warto poprzestać na taniej (albo wręcz bezpłatnej) wersji podstawowej.

Dodatkowe zabezpieczenie

Po pierwsze, powinniśmy zadbać o zabezpieczenie finansowe w razie, gdyby w trakcie podróży ucierpiała któraś z osób znajdujących się w samochodzie. Ochronę taką zapewnia ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków, powstałych w wyniku kierowania pojazdem mechanicznym. Umowa ubezpieczenia NNW komunikacyjnego zawierana jest z reguły na 12 miesięcy. Przedmiotem ubezpieczenia NNW są trwałe następstwa nieszczęśliwych wypadków lub śmierć ubezpieczonego w czasie podróży samochodem. Dotyczy to zdarzeń, które miały miejsce zarówno na terenie naszego kraju, a także za granicą. Ubezpieczeniem objęci są wszyscy podróżujący, tj. kierowca i pasażerowie (w liczbie zgodnej z zapisem w dowodzie rejestracyjnym). Składka zależy od sumy ubezpieczenia, rodzaju pojazdu (osobowy czy ciężarowy) i liczby miejsc w samochodzie. Nie jest wysoka - wynosi zaledwie kilka promili sumy ubezpieczenia, co przy standardowo szerokim zakresie ochrony dla kierowcy i pasażerów czyni ten rodzaj zabezpieczenia bardzo atrakcyjnym. Co ważne, świadczenia wypłacane są niezależnie od przysługujących z polisy OC czy też innych zawartych umów NNW.

Ubezpieczeniem NNW objęte są następujące świadczenia: w wysokości sumy ubezpieczenia - w przypadku orzeczonego 100% trwałego uszczerbku na zdrowiu. W razie śmierci ubezpieczonego firmy wypłacają z reguły 50% sumy ubezpieczenia. Rodzina może także liczyć na zwrot udokumentowanych kosztów związanych z transportem zwłok (do 50% sumy ubezpieczenia). Sumę ubezpieczenia wybiera sam klient spośród proponowanych wariantowo przez ubezpieczycieli. Jej maksymalna i minimalna wysokość jest różna w poszczególnych towarzystwach (z reguły waha się od 5 do 20 tys. zł). Nie warto oszczędzać - przy sumie ubezpieczenia wynoszącej 5 tys. zł i uszczerbku na zdrowiu ocenionym na 10%, świadczenie wyniesie tylko 500 zł. Warunkiem uzyskania świadczenia jest niezwłoczne skorzystanie z pomocy lekarskiej i powiadomienie policji o wypadku (obowiązek ten wynika z zapisów ustawy: prawo o ruchu drogowym). Jak najszybciej trzeba też dostarczyć wskazane przez ubezpieczyciela dokumenty niezbędne do wypłaty świadczenia. Ustalenie wysokości świadczenia następuje po zakończeniu leczenia z uwzględnieniem okresu rehabilitacji. Komisja lekarska ustala wówczas procent trwałego uszczerbku na zdrowiu. Jest to podstawa do wypłaty należnej kwoty.Pomoc w nagłych

wypadkach

Reklama
Reklama

Ochronę kierowcy i pasażerom w czasie podróży w zakresie pomocy technicznej i medycznej zapewnia ubezpieczenie assistance. Pomoc jest udzielana w związku z wypadkiem drogowym, awarią samochodu, jego utratą lub chorobą kierowcy albo pasażera. Standardowe polisy assistance, przynajmniej w przypadku największych firm ubezpieczeniowych, są najczęściej bezpłatnie dołączane do umów ubezpieczenia autocasco (zdarza się, że w okresach urlopowych można je dostać w promocjach organizowanych dla kierowców przez koncerny paliwowe). Ubezpieczony otrzymuje z polisą numer telefonu do centrum dyspozycyjnego (alarmowego). Dzwoniąc tam, podaje nazwisko, adres, dane samochodu, numer i datę ważności polisy oraz miejsce, w którym się znajduje i jakiej pomocy potrzebuje. Ubezpieczeni, w zależności od wykupionego wariantu, mogą liczyć na: naprawę samochodu niezbędną do kontynuowania dalszej podróży, odholowanie pojazdu na parking, do warsztatu naprawczego czy miejsca złomowania. Droższe polisy assistance przewidują możliwość wynajęcie samochodu zastępczego czy transport dla kierowcy i pasażerów do wskazanego miejsca. W wariancie maksymalnym klient może liczyć na pokrycie kosztów zakwaterowania w hotelu, zapewnienie opieki dzieciom, opiekę i transport medyczny, a nawet domową wizytę lekarską i pielęgniarską oraz konsultację psychologa.

Oczywiście, pomoc zostanie udzielona pod pewnymi warunkami. Zazwyczaj (w standardzie) dotyczy przerwy w podróży w wyniku kolizji lub wypadku drogowego. Dlatego jeśli problem z samochodem wynika po prostu z niesprawnego działania, to może się zdarzyć, że firma ubezpieczeniowa nie pokryje kosztów pomocy drogowej. Kolejnym ograniczeniem jest odległość od miejsca zamieszkania ubezpieczonego - pomoc zostanie udzielona, gdy usterka zdarzy się przynajmniej kilkadziesiąt kilometrów od domu. Raczej nie ma co liczyć, że holownik odwiezie uszkodzone auto do wybranego warsztatu lub pod dom, do miejscowości oddalonej o 200 czy 300 km.

Limit ten nie ma znaczenia przy wyjazdach zagranicznych. Polisy, które są bezpłatnym dodatkiem do innych ubezpieczeń komunikacyjnych, obowiązują tylko na terenie Polski. Aby uzyskać pomoc za granicą, trzeba kupić specjalną polisę.

Obowiązkowo za granicę

Kolejnym dodatkowym ubezpieczeniem komunikacyjnym jest Zielona Karta. Na razie jest ono obowiązkowe dla posiadaczy pojazdów, którzy wyjeżdżają poza granice RP. ZK to nic innego, jak potwierdzenie posiadania "zagranicznego" odpowiednika krajowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Polisa ta pokrywa szkody spowodowane w ruchu drogowym. W razie wyrządzenia szkody obywatelowi innego państwa, uprawniony zakład ubezpieczeń wypłaci odszkodowanie na podstawie obowiązujących, miejscowych przepisów.Najkrótszy okres, na jaki można wykupić Zieloną Kartę, wynosi 15 dni (bez względu, czy za granicą przebywamy kilka godzin, czy parę dni). Można je kupić na granicy lub w kraju, przez którego terytorium zamierzamy przejechać. Oba rozwiązania są jednak droższe, niż zakup u ubezpieczyciela, u którego np. wykupiliśmy wcześniej krajowe OC czy autocasco. Część firm ubezpieczeniowych oferuje Zieloną Kartę gratis, jeśli wykupimy u nich OC komunikacyjne (np. takie rozwiązanie oferuje od dwóch lat PZU). Wszystko wskazuje na to, że najpóźniej w połowie przyszłego roku kierowcy podróżujący do krajów Unii Europejskiej nie będą musieli zaprzątać sobie głowy zakupem Zielonej Karty. Wystarczy, że będą mieli ważne krajowe ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Stanie się tak po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, co ma nastąpić w maju 2004 r. (regulacje dostosowujące nasze prawo do unijnych rozwiązań w tym zakresie przewiduje projekt ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych). Zgodnie z nimi, polisa OC ważna będzie także poza granicami naszego kraju. Potwierdzeniem zawarcia umowy ubezpieczenia będą wówczas wyłącznie tablice rejestracyjne pojazdu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama