Reklama

Złoty najsłabszy od 2,5 roku

Na informację o dymisji kolejnego ministra z gabinetu Leszka Millera - ministra zdrowia Marka Balickiego - złoty zareagował spadkiem. W rezultacie wczoraj rano dolar kosztował 4,1040 zł, a euro - 4,4560 zł. Oznacza to, że nasza waluta wyceniana jest poniżej tzw. parytetu. Złoty tak słaby był ostatnio w październiku 2000 roku. Potem jednak nasza waluta zaczęła odrabiać straty.

Publikacja: 02.04.2003 09:18

Zanim doszło do uwolnienia kursu złotego, bank centralny stosował tzw. parytet. Ustalał pożądany kurs złotego w relacji do koszyka walut, złożonego z euro i dolara, i dbał, aby wartość naszej waluty nie odchylała się od wyznaczonego poziomu zbyt mocno. Po upłynnieniu kursu złotego analitycy nadal mierzą jego siłę odchyleniem od parytetu. Zwykle złoty znajdował się po tzw. silnej stronie - czyli jego wartość była wyższa od parytetu. Jednak teraz złoty spadł poniżej parytetu. Ostatni raz zdarzyło się to w drugiej połowie października 2000 roku, a więc prawie 2,5 roku temu.

Co spowodowało obecny spadek wartości złotego? Jednym z elementów była bez wątpienia informacja o rezygnacji ministra zdrowia Marka Balickiego, który w ten sposób zareagował na fakt, że premier Leszek Millera mianował Aleksandra Naumana szefem Narodowego Funduszu Zdrowi. Tymczasem minister Balicki tuż po objęciu funkcji wyrzucił A. Naumana - wówczas wiceministra zdrowia - z pracy w resorcie. Ministrem zdrowia została Ewa Kralkowska, również była wiceminister w tym resorcie, podobnie jak Nauman, odwołana przez M. Balickiego.

Po Grzegorzu Kołodce i Sławomirze Cytryckim, Marek Balicki to kolejny minister, który groził rezygnacją bądź podał się do dymisji w ostatnim czasie, co negatywnie wpłynęło na nastroje na rynku. Jednak dealerzy zwracają uwagę, że stanowisko ministra zdrowia ma niewielkie znaczenie dla rynku.

- Od czwartku jeden z banków londyńskich bardzo mocno kupował walutę za dolary - powiedział Andrzej Wasilewski, dealer banku PKO BP. - Obecnie złoty waha się w granicach parytetu, bo część banków, również zagranicznych, kupuje złotego, a część sprzedaje.

Po południu jednak walkę zaczęły wygrywać instytucje kupujące złotego, więc nasza waluta się nieco wzmocniła. Euro kosztowało 4,4344 zł, a dolar - 4,0790 zł.

Reklama
Reklama

Zdaniem Jacka Wiśniewskiego, ekonomisty Pekao SA, przyczyną osłabienia złotego jest przede wszystkim niepewność, jaka panuje zarówno w naszym kraju, jak i na świecie. - Gdy ta niepewność się skończy, złoty przestanie się osłabiać - stwierdził. - Pola do dużych spadków już nie ma - dodał.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama