Rząd dał wicepremierowi miesiąc na przeprowadzenie rozmów w sprawie programu naprawy finansów publicznych. Termin upływa 19 kwietnia. Tymczasem przedstawiciele pracodawców krytykują program naprawy finansów publicznych. Chcą śmielszych obniżek podatków i dlatego mogą poprzeć pomysły ministra gospodarki Jerzego Hausnera.
- Jeśli to będzie bardziej radykalny program, to przyjrzymy mu się z zainteresowaniem - mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że J. Hausner proponuje radykalną obniżkę CIT. Wicepremier G. Kołodko dopuszcza możliwość zmniejszenia stawki tego podatku do 24%, z obecnych 27%.
Zdaniem Marcina Piątkowskiego, doradcy wicepremiera Kołodki, trudno w tej chwili ocenić, który program zyska akceptację przedsiębiorców, bo nie są znane szczegóły propozycji ministra gospodarki.
- Rzeczywiście, poparcie biznesmenów zazwyczaj jest uzależnione od tego, jakie podatki będą oni płacić. Stan całych finansów publicznych niewiele ich interesuje, choć powinien. Bez zdrowych finansów nie ma miejsca na rozwój gospodarczy - uważa M. Piątkowski. Jego zdaniem, w tej chwili nie ma miejsca na radykalne cięcia stawek. Zwłaszcza jeśli realizowane miałyby być ogólne założenia programu Jerzego Hausnera. Jak powiedział doradca wicepremiera, plan ministra gospodarki zakłada dodatkowe kreowanie popytu w gospodarce poprzez większe wydatki budżetu. - Zmniejszenie podatków w takich warunkach może doprowadzić do zbyt dużego deficytu budżetowego, a w efekcie - wzrostu długu publicznego do ponad 60% PKB - ocenia Marcin Piątkowski.