Jednostki uczestnictwa funduszy inwestujących w spółki związane ze złotem spadły o 11,7%, gdyż ceny kruszcu gwałtownie zniżkowały po osiągnięciu sześcioletniego maksimum. Najwięcej zarobili w I kwartale inwestorzy, którzy powierzyli środki funduszom specjalizującym się w akcjach spółek związanych z ochroną zdrowia i biotechnologią. Ich jednostki zdrożały o 1,2%. O 0,1 pkt proc. gorszy wynik miały fundusze nieruchomościowe, a inwestycje w firmy technologiczne dały 0,3% zysku.
Średni zróżnicowany fundusz amerykańskich akcji stracił w I kwartale 3,3%, a jednostki funduszy inwestujących w zagraniczne papiery staniały o 6,1%, gdyż giełdowa dekoniunktura wkroczyła już w czwarty rok. Fidelity Magellan, największy amerykański fundusz akcyjny, stracił 2,9%, a jednostki uczestnictwa w Pimco Total Return, największym w USA funduszu obligacyjnym, zdrożały o 1,7%.
Amerindo Technology Fund wzrósł o 28,5% i był to najlepszy wynik spośród 13 tysięcy amerykańskich funduszy powierniczych, które analizuje specjalizująca się w tym firma Lipper Inc. Najgorszy ze stratą w wysokości 29% okazał się Perkins Opportunity Fund.
Perspektywy rynku akcji nadal są marne, gdyż zarówno konsumenci, jak i spółki, ograniczają wydatki, co wynika z obaw związanych z wojną w Iraku - uważają zarządzający funduszami. W ub.r. fundusze akcyjne w USA straciły 21% wartości, podczas gdy indeks Standard & Poor`s 500 spadł w tym okresie o 23%. Fundusze związane ze złotem wyróżniły się wśród tych niewielu, którym udało się zarobić w 2002 r. Ich jednostki zdrożały o 64%.
W I kwartale Fidelity Select Gold Portfolio stracił 14%. Zarządzający nim Niel Marotta w lutym stracił pracę. First Eagle SoGen Gold Fund stracił 9,9%, podczas gdy w ub.r. zarobił 105%.