UBS zapowiedział zwolnienie 95 pracowników zajmujących się transakcjami na rynku akcji, w tym 70 osób pracujących w nowojorskiej jednostce inwestycyjnej UBS Warburg. Szwajcarska część personelu, którą dotkną zwolnienia, ma otrzymać większe odprawy od normalnie stosowanych. Oprócz maklerów i osób zajmujących się rozliczaniem operacji giełdowych redukcja zatrudnienia obejmie też niektórych niższej rangi analityków giełdowych.

Największy bank szwajcarski powstrzymywał się dotychczas przed zmniejszaniem personelu wyspecjalizowanego w usługach inwestycyjnych. Tymczasem jego główni konkurenci zredukowali już zatrudnienie, reagując na najdłuższy od prawie 60 lat spadek notowań na rynku akcji, a także malejący popyt na usługi doradcze przy fuzjach i przejęciach.

Na świecie pracę w bankowości inwestycyjnej utraciło w ciągu ostatnich dwóch lat przeszło 100 tys. osób. W Europie redukcje objęły ponad 50 tys. pracowników. Credit Suisse First Boston zwolnił od połowy 2001 r. około 9,3 tys. osób, a Goldman Sachs Group zmniejszył w 2002 r. zatrudnienie o 3,1 tys. osób. Ostatnio obie instytucje finansowe rozważają dalsze zwolnienia. W pierwszej z nich miałyby one objąć około 150 pracowników związanych z rynkiem akcji, a w drugiej około 100.

Podobne zamiary ma nowojorski potentat inwestycyjny Merrill Lynch, który nie wyklucza redukcji personelu o dalsze 150 osób. Zmniejszenie zatrudnienia rozważają także HSBC Securities South Africa - południowoafrykańska jednostka największego banku brytyjskiego - HSBC Holdings - oraz czołowy bank francuski BNP Paribas.