Reklama

Wojna już nie pomaga gospodarce

Izba Reprezentantów Kongresu USA zaaprobowała prawie 80 mld USD na sfinansowanie wojny w Iraku. Amerykanie rozlokowali w rejonie konfliktu ponad tysiąc samolotów, setki czołgów, tysiące bomb i pocisków. Marynarka zwiększa zamówienia na rakiety Tomahawk.

Publikacja: 08.04.2003 10:22

Czy zatem na wojnie w Iraku skorzysta amerykańska gospodarka? Zdaniem ekonomistów, w najlepszym razie będzie to korzyść niewielka. Przede wszystkim dlatego, że obecnie gospodarka USA jest o wiele większa niż podczas wcześniejszych wojen, kiedy wzrost wydatków zbrojeniowych napędzał koniunkturę. Poza tym w walki w Iraku w o wiele większym stopniu zaangażowana jest elektronika i informatyka. Technologia pozwala atakować z większych odległości, co zmniejsza straty w uzbrojeniu i potrzebę uzupełniania sprzętu. Krótko mówiąc, wojna w Iraku nie powoduje rozwoju amerykańskiego przemysłu, bo nie zwiększa popytu na sprzęt zbrojeniowy.

Zupełnie inaczej było przed laty. II wojna światowa, wojna koreańska i wojna w Wietnamie miały olbrzymi wpływ na gospodarkę USA. II wojna światowa pomogła Ameryce ostatecznie wydobyć się z Wielkiego Kryzysu. Wojna w Korei przyspieszyła rozwój w latach 50. Wojna w Wietnamie wywołała taki boom, który wyczerpał krajowe zasoby i spowodował wzrost cen, co w końcu doprowadziło do recesji.

Z owych 80 mld USD przyznanych właśnie rządowi przez Kongres, na wojnę w Iraku przeznacza się 62,6 mld USD. Resztę na pomoc dla sojuszników, wsparcie działań antyterrorystycznych i pomoc dla amerykańskich linii lotniczych. Owe 62 mld USD to mniej niż 1% produktu krajowego brutto USA, wynoszącego 10,5 bln USD. Cały budżet obronny USA, bez wydatków na Irak, to 366 mld USD, a więc ok. 3,5% PKB.

W czasie największego zaangażowania USA w II wojnę światową, w 1944 r., ich wydatki zbrojeniowe sięgały 38% wartości dochodu narodowego. W czasie kulminacji wojny koreańskiej w 1953 r. było to ok. 14%, a wietnamskiej w 1966 r. 9,4%. Z kwoty, o którą Biały Dom poprosił na wojnę w Iraku, zaledwie 3,7 mld USD będzie przeznaczonych na uzupełnienie zapasów amunicji. Większość tych środków pochłoną takie wydatki jak pensje, nagrody, transport i paliwo.

Pod względem minimalnego wpływu na gospodarkę wojna w Iraku przypomina więc inne konflikty, które miały miejsce już po Wietnamie. Ani w czasie wojny w Zatoce w 1991 r., ani w wyniku akcji militarnych na Haiti, w Somalii, Kosowie czy Afganistanie, Stany Zjednoczone nie musiały specjalnie zwiększać produkcji sprzętu i uzbrojenia.

Reklama
Reklama

Nie można wykluczyć, że tym razem amerykańska gospodarka straci na wojnie. Korzyści z dodatkowych zamówień zbrojeniowych mogą się bowiem okazać mniejsze niż szkody spowodowane odkładaniem przez firmy inwestycji i zmniejszaniem wydatków przez konsumentów.

Kosztowne utrzymanie pokoju w Iraku

Utrzymanie pokoju w Iraku po zakończeniu wojny może kosztować 40 mld USD rocznie, co odpowiada 0,5% produktu krajowego brutto USA - ocenia główny ekonomista amerykańskiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers John Llewellyn. W cotygodniowym komentarzu publikowanym w wewnętrznym biuletynie banku, przyjął on założenie, że do utrzymania pokoju w Iraku potrzeba będzie 200 tys. żołnierzy i że każdy z nich będzie kosztował 200 tys. USD rocznie, co daje 40 mld USD. Taki koszt zawyżyłby o 0,2-0,3% długoterminowe stopy procentowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama