Na rynku polskich obligacji skarbowych nowy tydzień rozpoczął się bardzo sennym poniedziałkiem. Rano dealerzy zastali wyraźnie niższe ceny niemieckich Bundów, co słoniło część z nich do wzięcia zysku na długich pozycjach w piecioletnich papierach. Ich zachowanie nie wywołało jednak silnej wyprzedaży papierów. Przeciwnie, po południu znaleźli się tacy, którzy postanowili dokupić pięciolatki, korzystając z cen wyraźnie niższych niż w piątek. W ciągu dnia ceny niemieckich obligacji skarbowych umocniły się, lecz nie przełożyło się to na większy wzrost cen polskiego długu. Po publikacji cen żywności za drugą połowę marca (wzrost o 0,4% m/m) ceny obligacji wzrosły. Poniedziałek, przy niskich obrotach, zamknął się rentownością na poziomach: 5,35% - 2-latki, 5,23% - obligacje 5-letnie oraz 5,47% - 10-latki. Asset swap na dwuletniej obligacji wyniósł 1,5 pb., na pięcioletniej 0,6 pb., a na dziesięcioletniej 0,8 pb.
W tym tygodniu nie będzie już publikacji wskaźników makroekonomicznych. O cenach decydować będą nastroje graczy i polityka.