Na pierwszej sesji tygodnia indeks WIG20 skupiający największe i najbardziej płynne spółki notowane na GPW, wzrósł aż o 2,7%, do 1163 pkt. To najwyższa wartość wskaźnika od 21 stycznia tego roku. Trwająca przez ostatnie dwa miesiące, coraz bardziej męcząca konsolidacja, została zakończona wybiciem w górę. Wczorajszy spadek indeksu o 0,5%, do 1157 pkt, sytuacji tej w żaden sposób nie zmienia.
Analiza techniczna w cenie
Choć dość rzadko przyznają to firmy, w których zatrudnieni są analitycy, głównym narzędziem ich pracy, przynajmniej w odniesieniu do krótkoterminowej oceny rynku, jest analiza techniczna. Jedno z jej podstawowych założeń mówi, że raz rozpoczęty trend ma większe szanse na kontynuację. Stąd oczekiwania analityków, że WIG20 będzie zyskiwał w najbliższych dniach.
Również analizą techniczną można tłumaczyć, dlaczego oceny co do skali wzrostu na najbliższych sesjach są tak ostrożne. Z wysokości konsolidacji, którą WIG20 opuścił w poniedziałek, wynika, że wartość indeksu powinna wzrosnąć mniej więcej 60 punktów. Jeśli odległość tę odmierzyć w górę od punktu wybicia (1128 pkt), to wychodzi, że wskaźnik powinien osiągnąć ok. 1190 punktów. Na poziomie 1200-1230 pkt (w zależności od rodzaju użytego wykresu), znajduje się długoterminowa linia trendu spadkowego. Wszystkie wymienione wartości znajdują się w odległości nie większej niż 10% od poniedziałkowego zamknięcia indeksu.
Nie warto kupować akcji