4Media oraz jej menedżerowie podejrzewani są o liczne przestępstwa, w tym kreatywną księgowość, manipulowanie kursem spółki w czasie, kiedy była obecna na giełdzie, wyprowadzanie majątku, działania na szkodę jej wierzycieli i akcjonariuszy. KPWiG przed kilkoma miesiącami skierowała do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Akcjonariusze i wierzyciele medialnej grupy, czekający na wyjaśnienie sprawy, nie mieli jednak szczęścia.
Prokuratury warszawska i gdańska wdały się w spór o to, która ma się zajmować 4Media. Rzecz w tym, że przestępstwa związane z publicznym obrotem bada z mocy prawa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Zawiadomienie Komisji dotyczyło jednak także wielu innych przestępstw. W Gdańsku mieściła się zaś siedziba 4Media - mieściła, bo w praktyce spółka się rozpłynęła i nie bardzo można wskazać jakąkolwiek jej siedzibę.
- Spór został rozstrzygnięty. Sprawą zajmie się Prokuratura Okręgowa w Warszawie, V Wydział Śledczy - poinformował nas Zbigniew Jaskólski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. - Właśnie otrzymaliśmy decyzję. Wyznaczony został już prokurator do prowadzenia sprawy. Musi on najpierw przeprowadzić postępowanie sprawdzające. O jakichkolwiek planowanych działaniach za wcześnie jeszcze mówić - wyjaśnia Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej.
4Media została wyrzucona z giełdy, ale nadal jest spółką publiczną. Postępowanie dotyczące jej działalności prowadzi więc wciąż KPWiG. Z naszych informacji wynika, że dociera ona do kolejnych osób, które znają kulisy działalności firmy, w tym takich, które mogą opowiedzieć o przewożeniu gotówki w torbach, uciekaniu z majątkiem przed wierzycielami i antydatowaniu umów. Wyniki postępowania KPWiG i prokuratury mogą mieć rozstrzygające znaczenie, jeśli chodzi o występowanie z roszczeniami odszkodowawczymi przeciwko firmie i przede wszystkim jej menedżerom przez pracowników, akcjonariuszy i wierzycieli.
- Komentarz