Wartość produkcji wytworzonej w lutym w fabrykach, na budowach, w zakładach użyteczności publicznej oraz w kopalniach obniżyła się wobec stycznia o 0,7% - podało niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Pracy. Oczekiwania większości ekonomistów oscylowały natomiast wokół spadku o 0,8%. Produkcja w całym sektorze budowlanym spadła w tym okresie aż o 4,4%. Najważniejszym powodem były niskie temperatury, które nie pozwoliły firmom budowlanym na rozpoczęcie prac. Temperatury w lutym br. były o ok. 2-3 stopnie Celsjusza niższe, niż można by tego oczekiwać, biorąc pod uwagę długoterminowy trend.

Niemiecka gospodarka boryka się z ciężką sytuacją ekonomiczną już od ponad dwóch lat. Na razie nic nie wskazuje jednak na możliwość poprawy koniunktury. PKB zmienia się w tempie bliskim zeru, a stopa bezrobocia sięgnęła już 10,6%, czyli poziomu najwyższego od ponad czterech lat. - Niestety, Niemcy są obecnie pogrążone w recesji i nie sądzę, abyśmy w drugiej połowie tego roku byli świadkami ożywienia - powiedział agencji Bloomberga Joerg Kramer, ekonomista z Invesco Asset Management. Ostatnio Bundesbank podał, że szacuje wzrost gospodarczy Niemiec w 2003 r. na nie więcej niż 0,5%.

Jak twierdzi wiele osób, w tym roku gospodarce może nie pomóc nawet eksport. W 2002 r. był on ostatnią deską ratunku, która pozwoliła uniknąć bezwzględnego spadku PKB.

W ubiegłym miesiącu niespodziewanemu obniżeniu uległo także zaufanie przedsiębiorców do gospodarki niemieckiej. Było to, według analityków, związane z konfliktem zbrojnym w Iraku. Ostatnie dane instytutu Ifo o zaufaniu konsumentów wskazują, że jest ono na poziomie najniższym od ośmiu lat.