Ostatnie dni przyniosły zarówno umocnienie złotego, jak i forinta czy też korony czeskiej. We wtorek PLN umocnił się do 2,1% po mocnej stronie parytetu, pomimo wzrostu kursu EUR/USD, co przy specyfice polskiego rynku walutowego zwykle osłabiało kurs PLN wobec koszyka walut. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 4,0560, podczas gdy euro na 4,3260.
SSB Instability Index, wskaźnik badający skłonność do ryzyka wśród inwestorów, spadł do najniższego poziomu w tym roku, co oznacza, że apetyt na ryzyko wśród uczestników rynku zdecydowanie się poprawił. Globalni gracze wracają na rynki wschodzące i wydaje mi się, że to najwyższy czas, aby zastanowić się nad kupnem złotego.
Oczekuję stopniowego umocnienia waluty krajowej, a wszyscy ci, którzy będą czekali na kolejną korektę PLN (aby zająć pozycje) będą prawdopodobnie gonić uciekający rynek.