Maklerzy przez dużą część sesji wpatrywali się w ekrany telewizorów, gdzie wszystkie stacje pokazywały, jak Irakijczycy z pomocą amerykańskich żołnierzy obalają wielki posąg Saddama Husjana w centrum miasta.
"To było niesamowite. Telefon nie zadzwonił przez 40 minut" - powiedział jeden z londyńskich maklerów.
"Rynek jest przekonany, że wojna już się skończyła. Liczyliśmy, że to potrwa jeszcze dwa, trzy tygodnie, a nie kilka dni" - dodał.
Analitycy są zdania, że powojenna euroforia może jeszcze windować indeksy przez jakiś czas, ale środowa reakcja rynku pokazuje, jak niewiele zostało już z premii wojennej.
Od ubiegłego miesiąca rosnące przekonanie o powodzeniu akcji w Iraku doprowadziło do wzrostu europejskich indeksów o jedną piątą.