Złoty otworzył się wczoraj mocniejszy do dolara (na poziomie 4,028) i nieco słabszy do euro (przy kursie 4,331). Odchylenie było jednak wyższe i wynosiło 2,2% po silnej stronie parytetu. Przed południem złoty gwałtownie umocnił się do obydwu walut, przełamując kolejne poziomy wsparcia. Przyczyną była podaż walut ze strony inwestorów amerykańskich, a także niemieckich banków. USD/PLN osiągnął rano najniższy w trakcie sesji poziom 3,97, a następnie do końca dnia pozostawał w przedziale 3,98-3,987. EUR/PLN natomiast spadł do 4,277, przez większą część dnia pozostawał na tym poziomie, a pod koniec sesji spadł do 4,256 podążając za eurodolarem. Na koniec dnia odchylenie wynosiło 3,5%. Na rynek pozytywnie wpływa wyciszenie napięć w rządzie, a także zbliżający się koniec wojny. Ostatnie wypowiedzi wiceministra finansów, że ministerestwo skupowałoby waluty, gdyby złoty był silniejszy, również przyczyniły się do umocnienia złotego.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora