Wierzyciele Bytomia (znanego z produkcji garniturów) w połowie ub.r. zaakceptowali propozycje układowe spółki. Porozumienie objęło długi firmy na kwotę ponad 16 mln zł. Zgodnie z nim, zobowiązania o wartości do 5 tys. zł mają być spłacone w całości. Inne zostały zredukowane o 40% i mają być uregulowane w 30 kwartalnych ratach. Producent odzieży poinformował jednak o podpisaniu umów, zgodnie z którymi część wierzycieli układowych zgodziła się na "znaczące umorzenie wierzytelności". W zamian szybciej dostaną resztę pieniędzy. Umowy wejdą bowiem w życie pod warunkiem, że spółka spłaci nie umorzoną część długów do 30 czerwca br. Skąd weźmie pieniądze, nie wiadomo. Zapewne chodzi o mniejszą kwotę niż ta, jaką musiałaby wysupłać, realizując układ.
Bytom nie poinformował, z którymi wierzycielami podpisał umowy, ani w jakim stopniu i jak duże wierzytelności mogą zostać umorzone. - Zapewniam, że realizacja umów przyniesie nam duże korzyści. Nic więcej na ten temat nie mogę powiedzieć - stwierdził Tomasz Sarapata, prezes przedsiębiorstwa. Wiadomo jedynie, że wartość zawartych kontraktów wynosi 17% przychodów ze sprzedaży osiągniętych przez firmę w czterech ostatnich kwartałach. Wyniki spółki za ostatni kwartał nie są znane. W 2002 r. jej przychody wyniosły ponad 27 mln zł. Jeśli na początku tego roku utrzymały się na poziomie zbliżonym do notowanego w tym samym okresie 2002 r., wartość umów z wierzycielami sięga 4,6 mln zł.