Przed miesiącem 36% ankietowanych przez agencję Bloomberga ekonomistów prognozowało, że Fed właśnie do przyszłego roku wstrzyma się z podniesieniem podstawowej stopy procentowej z obecnego poziomu 1,25%, najniższego od 41 lat. Teraz - ankietę sporządzono 7 i 8 kwietnia - 16 z 22 firm, które przeprowadzają transakcje z bankiem centralnym (tak zwani dealerzy rynku pierwotnego) uważa, że komitet rynku otwartego podejmujący decyzje w tej sprawie poczeka z podniesieniem stóp co najmniej do I kwartału przyszłego roku.
- Trochę potrwa, zanim zostaną naprawione szkody, których doznała gospodarka w ostatnich miesiącach. Fed będzie chciał się upewnić, że ożywienie jest trwałe, zanim podniesie stopy - powiedział Anthony Karydakis, główny ekonomista finansowy z Banc One Capital Markets w Chicago. Jego zdaniem, pierwsza podwyżka nastąpi między styczniem i marcem 2004 r.
Wielu ekonomistów uzasadniało zmianę prognoz w tej dziedzinie jedną informacją makroekonomiczną, a mianowicie tym, że w lutym i marcu liczba miejsc pracy w USA spadła o 465 tysięcy. Brak wzrostu zatrudnienia zwiększył obawy, że ostatni spadek tempa rozwoju gospodarczego nie skończy się razem z wojną w Iraku.
Ostatni raz Fed podniósł stopy w maju 2000 r. Od tego czasu obniżał oprocentowanie funduszy federalnych już 12 razy, w sumie o 5,25 pkt proc. Ośmiu z ankietowanych ekonomistów uważa, że bank centralny znowu zredukuje stopy, aby przyspieszyć rozwój. Największym pesymistą w tym gronie okazał się Ethan Harris, główny ekonomista Lehman Brothers. Przewiduje on jeszcze dwie redukcje, w sumie o 0,5 pkt proc. Jest on jedynym uczestnikiem ankiety, który spodziewa się pierwszego cięcia jeszcze przed najbliższym posiedzeniem Fed, wyznaczonym na 6 maja.
Większość ekonomistów, którzy uważają, że Fed nie podniesie stóp w tym roku, zwraca uwagę na spadek w marcu zarówno usług, jak i produkcji przemysłowej. Wraz ze wzrostem bezrobocia powoduje to, że najnowsze prognozy tempa wzrostu PKB Stanów Zjednoczonych obniżono do 2,4% w tym roku. Byłby on zatem taki sam, jak w ub.r. Poprzednio analitycy spodziewali się, że wskaźnik ten wyniesie 2,6%.