Dwa tygodnie temu wspominałem w komentarzu o szansie na wybicie się kontraktów terminowych na indeks WIG20 z półtoramiesięcznego kanału trendowego. Zasięg wybicia, określony na podstawie wysokości formacji, oznaczał osiągnięcie 1190 pkt i można przyjąć, że w ramach ostatniej zwyżki, został on zrealizowany.

Przy tamtej okazji wspomniałem także, że opór ten (wyznaczony również przez 62-proc. zniesienie fali spadkowej zapoczątkowanej w grudniu ubiegłego roku), prawdopodobnie nie zostanie sforsowany, przez zajmujących długie pozycje, już przy pierwszej próbie. Czwartkowa sesja potwierdza te przewidywania. Trwając przy zasadzie trzymania się trendu, uważam, że zasięg korekty mógł zostać praktycznie zrealizowany na sesji wczorajszej, choć nie ukrywam, że spodziewałem się zniżki w obszar wsparcia pomiędzy 1149 a 1138 pkt (co nie jest wykluczone na jednej z kolejnych sesji).

Ponieważ wskaźniki techniczne jednoznacznie potwierdzają trend wzrostowy, warto zastanawić się na powiększeniem długiej pozycji przy spadku wartości kontraktu do tego obaszru i poczekanie na kolejną próbę pokonania oporu na poziomie 1190 pkt. Ewentualne drugie nieudane podejście mogłoby zakończyć się utworzeniem formacji podwójnego szczytu (wykres dzienny i intraday), co nakazywałoby opuszczenie na jakiś czas rynku. Wówczas sygnałem do kupna byłoby pokonanie wspomnianego oporu, a do sprzedaży spadek poniżej wsparcia na poziomie 1138 lub 1110 pkt (obecnie średnia krocząca z 15 sesji, górna linia kanału trendowego, z którego 21 marca nastąpiło wybicie i mniej wiarygodna linia trendu wzrostowego). Pozytywne nastawienie rynku obrazuje baza, która wciąż jest wysoka i na koniec dnia wyniosła + 12 pkt.