Reklama

Listy zadebiutują w poniedziałek

Najprawdopodobniej już w poniedziałek, 14 kwietnia, na Centralnej Tabeli Ofert zadebiutują listy zastawne wyemitowane przez Rheinhyp-BRE Bank Hipoteczny. To pierwsze tego typu instrumenty, które trafiły do publicznego obrotu. Będzie ich więcej.

Publikacja: 12.04.2003 09:03

Przymiarki do wprowadzenia listów na rynek publiczny trwały od kilku lat. - Pojawiało się jednak wiele przeszkód: problemy w działalności sądów wieczystoksięgowych, oczekiwanie na zgodę i licencje, a potem względy czysto ekonomiczne - koszty. Trzeba było poczekać na dużą emisję, bo wtedy podział kosztów jest korzystniejszy. Poza tym na rynku kapitałowym doszło do pewnego podziału pracy. CeTO przypadł segment papierów dłużnych, a na Centralnej Tabeli Ofert koszty obrotu są po prostu niższe - wyjaśnia Piotr Cyburt, prezes Rheinhyp-BRE.

Bank sprzedał w ofercie publicznej papiery o wartości w sumie 200 mln zł. Program emisyjny opiewa na 500 mln zł. - Jesienią planujemy sprzedaż kolejnej serii o wartości 150-200 mln zł. Sądzimy, że zakończymy program w I kwartale przyszłego roku - wyjaśnia prezes Cyburt. - Później w planach mamy także publiczną emisję listów denominowanych w euro lub USD, bo większość naszych kredytów denominowana jest w tych walutach. Po zmianie przepisów myślimy też o kredytowaniu jednostek samorządu terytorialnego, co wiązałoby się z emisją tzw. publicznych (w tym przypadku "publicznych" nie oznacza, że wprowadzonych do publicznego obrotu - przyp. red.) listów zastawnych - dodaje.

Wprowadzane na CeTO papiery mają 5-letni termin wykupu. Ich oprocentowanie zostało ustalone w book-buildingu (proces budowania księgi popytu) i równe jest stawce WIBOR (6-miesięcznemu) powiększonej o 0,6% marży. W pierwszym okresie wynosi 6,36%. Niemal w połowie oferta trafiła do funduszy inwestycyjnych, w 26% - do funduszy emerytalnych (OFE mogą kupować jedynie listy dopuszczone do publicznego obrotu), a w 24% - do banków. Zaledwie 2% znalazło się w rękach firm ubezpieczeniowych i zarządzających aktywami. Od poniedziałku będą mogli je kupić na rynku wtórnym także inni inwestorzy - o ile pojawi się podaż.

Dlaczego nie mogli kupić walorów w ramach oferty? Prezes Cyburt wyjaśnia, że decydujące znaczenie miały dwa czynniki - czas i koszty. Instytucjom można było sprzedać papiery po prostu szybciej i oferta pociągała za sobą niższe koszty.

- Jest jeszcze kilka kwestii proceduralnych do rozstrzygnięcia, ale liczymy, że poniedziałkowy termin debiutu zostanie dotrzymany. Tym samym otworzymy nowy segment na szybko rozwijającym się rynku instrumentów dłużnych. Sądzimy, że w tym roku pojawi się na nim jeszcze jeden program emisji listów zastawnych - zapowiedział Piotr Wiśniewski, prezes CeTO. Nie chciał zdradzić, z kim prowadzi rozmowy na ten temat. Tabela będzie też rozwijać segment obligacji korporacyjnych. Prezes zadeklarował, że wartość papierów dłużnych (nie licząc skarbowych papierów wartościowych) dopuszczonych do obrotu na CeTO wzrośnie do końca tego roku z ponad 6 mld zł do około 10 mld zł.

Reklama
Reklama

Kto emituje listy zastawne

Listy zastawne to papiery wartościowe emitowane wyłącznie przez banki hipoteczne, czyli instytucje, które uzyskują w ten sposób środki na działalność w segmencie kredytów hipotecznych. Obrót listami może się odbywać na rynku publicznym, jak i niepublicznym. W Polsce instrumenty tego typu były dotychczas emitowane przez Rheinhyp-BRE (8 emisji o wartości łącznie około 100 mln euro), Hypovereinsbank Bank Hipoteczny (3,63 mln euro) i Śląski Bank Hipoteczny (3 mln euro).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama