Giełda paryska uruchomiła Nouveau Marche w 1997 r. jako oddzielną platformę rynkową przeznaczoną dla małych spółek o dużym potencjale wzrostowym. W praktyce chodziło przede wszystkim o zdobywające sobie dopiero wówczas popularność wśród inwestorów spółki internetowe. Wzorowano się na zasadach handlu przyjętych na nowojorskim rynku Nasdaq. Była to też odpowiedź na podobny krok podjęty przez konkurencyjną Deutsche Börse, która utworzyła rynek Neuer Markt. Pierwsze trzy lata funkcjonowania Nouveau Marche były bardzo udane. W związku z tzw. gorączką internetową indeks rynku dynamicznie piął się w górę, zyskując w ciągu dwóch lat ponad 700%. W szczytowym momencie hossy na paryskim rynku notowanych było ponad 300 spółek. Wraz z pęknięciem internetowej bańki rozpoczął się odwrót od Nouveau Marche. Obecnie na tym rynku notowanych jest 151 spółek, a indeks znajduje się grubo poniżej 1000 pkt, czyli poziomu bazowego ustalonego w 1997 r.
- Sytuacja zmusza nas do reformy Nouveau Marche. Chcemy to jednak zrobić w taki sposób, aby rynek nie utracił swojego charakteru, ale jednocześnie stał się mniej ryzykowny dla inwestorów - zapowiada Xavier Leroy, jeden z dyrektorów Euronextu, odpowiedzialny za relacje z emitentami. Choć projekt zmian jest jeszcze we wstępnej fazie, już wiadomo, że polegać on będzie m.in. na wyodrębnieniu na rynku spółek o "wysokim ryzyku", np. takich, które formalnie ogłosiły bankructwo i korzystają z przepisów chroniących ich przed wierzycielami. Leroy podkreśla też, że w ramach reformy Nouveau Marche prawdopodobnie zmienione zostaną kryteria dopuszczeniowe dla emitentów. Na przykład spółki będą musiały najprawdopodobniej legitymować się dodatnim wynikiem na poziomie operacyjnym.
- Na razie wszystkie pomysły poddaliśmy ocenie odpowiednich instytucji, takich jak np. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Prawdopodobnie konkretne plany dotyczące Nouveau Marche opublikujemy w drugiej połowie roku - zapowiada X. Leroy.