Zdaniem Macieja Relugi, głównego ekonomisty BZ WBK, decydujący wpływ na poziom inflacji miały ceny paliw. GUS podał, że paliwa podrożały o 17,4% wobec marca 2002 roku i o 3,3% w stosunku do lutego br. Analitycy oceniają, że powolna stabilizacja sytuacji w Iraku powoduje uspokojenie nastrojów na rynku ropy i presja inflacyjna tego czynnika będzie w kolejnych miesiącach mniejsza. Ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły w ujęciu rocznym o 3,5% i wzrosły o 0,3% w stosunku do lutego.

Zdaniem Marcina Mroza, głównego ekonomisty Societe Generale, wzrost inflacji w marcu nie oznacza jeszcze odwrócenia ogólnej, spadkowej tendencji. Rekordowo niski poziom zostanie osiągnięty dopiero w tym miesiącu. Krzysztof Rybiński, główny ekonomista BPH PBK ocenia, że ceny ropy ustabilizują się na poziomie akceptowanym przez OPEC, co w połączeniu z niskim popytem wewnętrznym i stabilizacją kursu złotego względem dolara sprawi, że w kwietniu inflacja wyniesie 0,3% w skali roku. Na takie oczekiwania, które podzielają również Maciej Reluga oraz Jacek Wiśniewski, kierownik Zespołu Analiz i Prognoz Rynkowych Pekao, ma wpływ także fakt, że inflacja w kwietniu 2002 r. była stosunkowo wysoka i wyniosła 0,5% w stosunku do marca 2002 r., co przełoży się na jej roczną wartość. Dopiero od maja należy oczekiwać trwałego odwrócenia się tendencji spadkowej. Analitycy liczą na inflacyjny impuls ze strony popytu krajowego i powolny wzrost wartości wskaźnika do 1,5-2% na koniec roku.

Zdaniem Macieja Relugi, wyniki inflacji za marzec oraz jej prognozowany spadek w tym miesiącu wspierają oczekiwania na kolejną obniżkę stóp procentowych. Decyzję Rady Polityki Pieniężnej poznamy po kolejnym posiedzeniu, które odbędzie się 25-26 marca.