Reklama

Zniechęcają przepisy i korupcja

Wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych wyniosła w ub.r. ok. 6 mld dolarów - podała Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych. To o ponad 1 mld dolarów mniej niż rok wcześniej. Słaba koniunktura gospodarcza i nasilająca się konkurencja międzynarodowa to główne powody, dla których inwestorzy zagraniczni coraz częściej omijają Polskę.

Publikacja: 16.04.2003 09:12

Ubiegłoroczne dane są najgorsze od 1997 r. Wtedy napłynęło ok. 5,7 mld dolarów inwestycji bezpośrednich. Niespójne przepisy, duża dowolność ich interpretacji, zbyt częste zmiany prawa, niesprzyjający przedsiębiorczości system podatkowy i korupcja - to główne przyczyny spadku ich wartości. - W naszych badaniach aż 46% inwestorów wskazuje na ten ostatni czynnik. To zdecydowany wzrost od 2000 r., gdy korupcja nie była wymieniana wśród głównych barier - mówi prezes PAIZ Antoni Styrczula. Jako inne powody wymienia także coraz mniejszą przewagę konkurencyjną Polski nad innymi krajami Europy Środkowowschodniej - np. pod względem wysokości kosztów pracy. Poza tym, mówi prezes Styrczula, międzynarodowe koncerny przenoszą swoją działalność z Europy do Azji.

- Dziś sam fakt, że jesteśmy największym krajem regionu, to za mało - ocenia szef PAIZ.

- Te dane wskazują na to, że konieczna jest głęboka korekta polityki rządu w tym zakresie - ocenia wiceminister gospodarki i pracy Andrzej Szejna. Jego zdaniem Polska musi być gotowa do zaostrzającej się konkurencji ze strony innych państw regionu. Z tego powodu m.in. rozpoczęto prace nad rządową strategią promocji gospodarki. Poza tym, zdaniem wiceministra Szejny, trzeba zmienić system obsługi zagranicznych inwestorów. Dziś zajmuje się tym zbyt wiele instytucji. Stąd pomysł powołania jednej agencji rządowej na bazie PAIZ i Polskiej Agencji Informacyjnej. Byłaby ona jedynym partnerem w rozmowach z inwestorami, miałaby prawo negocjować warunki przeprowadzenia inwestycji, dysponowałaby też np. bazą danych dostępnych lokalizacji i potencjalnych partnerów biznesowych.

Główny cel, jaki stawia sobie resort gospodarki i pracy, to pozyskiwanie 7-8 mld dolarów inwestycji zagranicznych rocznie. - To jest jeden z warunków wzrostu gospodarczego i walki z bezrobociem - uważa wiceminister Szejna.

W ub.r. największą inwestycję przeprowadził belgijski KBC Bank N.V., który zwiększył swoje zaangażowanie w Kredyt Banku. Łączna wartość jego inwestycji to 442 mln dolarów. Na drugim miejscu znalazł się niemiecki RWE Plus AG. Za równowartość 388 mln dolarów kupił warszawski Stoen. Trzecie co do wielkości było przedsięwzięcie Tesco Plc o wartości 320 mln dolarów. Brytyjczycy przejęli sieć supermarketów Hit.

Reklama
Reklama

Nadal największym inwestorem zagranicznym w Polsce jest France Telecom (prawie 3,2 mld dolarów). Na drugim miejscu jest Fiat (1,7 mld dolarów). W statystyce silne nadal jest Daewoo, które zajmuje trzecie miejsce (ponad 1,4 mld dolarów).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama