Punktem wyjścia do tzw. "pakietu bis", będącego kontynuacją rządowego programu "Przede wszystkim przedsiębiorczość" będzie raport o stanie przedsiębiorczości w Polsce. - Wyciągnięcie wniosków z tego raportu może pomóc w osiągnięciu przez naszą gospodarkę wzrostu na poziomie 5% PKB w przyszłym roku - powiedział wczoraj Jerzy Hausner, minister gospodarki i pracy. Raport przygotowywany jest przez ministerstwo wraz z organizacjami pracodawców. Z jego fragmentów wynika, że polskie firmy płacą podatki i różnego rodzaju daniny publicznoprawne według ponad 1200 różnych stawek. - To zdecydowanie za dużo i uproszczenie tego systemu jest jednym z podstawowych postulatów podnoszonych przez polskich przedsiębiorców - mówi Małgorzata Okońska-Zaremba, wiceminister gospodarki i pracy.
Przedsiębiorcy skarżą się ponadto na zbyt dużą liczbę instytucji zajmujących się kontrolą życia gospodarczego. - Jest ich 40, a kompetencje wielu z nich nakładają się na siebie - mówi wiceminister gospodarki i pracy. Właściciele firm chcieliby także, aby sądy działały szybciej, a procedury związane z udzieleniem bankowego kredytu były prostsze. Marzy się im także uproszczenie procedur związanych z realizacją inwestycji. Jak wynika z raportu, potrzeba co najmniej 42 tygodni, aby uzbierać wszystkie dokumenty potrzebne np. do rozpoczęcia budowy fabryki. W tym czasie przedsiębiorca musi odwiedzić co najmniej 26 różnych instytucji. - Podane liczby to wartości minimalne. W większych miastach jest jeszcze gorzej - mówi M. Okońska-Zaremba.