Traktat podpisali przedstawiciele 25 państw: 15 członkowskich i 10 kandydujących. Dokument w sprawie przystąpienia Cypru, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Malty, Polski, Słowacji, Słowenii i Węgier do Unii Europejskiej zawiera rezultaty kilkuletnich negocjacji członkowskich między Unią a tymi państwami. Formalnie fakt ten zakończył proces negocjacji z Unią. - Dopiero czas pokaże, co w negocjacjach było pełnym sukcesem i czy damy sobie radę w Unii z rozwiązaniami, które zapisano w traktacie akcesyjnym - powiedział Jan Truszczyński, główny negocjator.
Były premier Tadeusz Mazowiecki podkreślił, że widzi duże zagrożenie dla wyniku referendum europejskiego. To wiąże się z niskimi notowaniami obecnego rządu w sondażach i zniechęceniem.
- Wszyscy muszą mieć świadomość, że przygotowania do członkostwa są w toku. Byłoby źle, gdyby ta dzisiejsza radość przesłoniła ogrom zadań, które są dopiero przed nami: od koordynacji poczynając, poprzez wdrażanie legislacji, do modernizacji gospodarczej państwa. Bez tego nie wygramy szans, które niesie traktat - podkreślił z kolei Józef Oleksy, przewodniczący sejmowej Komisji Europejskiej.