Akcje Jelfy dość dobrze obrazują mechanizm rosnących oczekiwań inwestorów co do uzyskiwanych przez spółkę wyników. Do końca 2001 r. udawało się te oczekiwania zaspokajać. Generowany przez firmę zysk stopniowo przyrastał, zbliżając się w IV kwartale 2001 r. do 30 mln zł. Towarzyszyła temu zwyżka kursu akcji, który w styczniu 2002 r. dotarł do 59,9 zł. Analizując kształtowanie w tym czasie wartości wskaźnika C/Z, który w I kw. 2002 r. przekroczył poziom 15 (a jeszcze kilka kwartałów wcześniej utrzymywał się na poziomie 10), można dojść do wniosku, że rynek przecenił możliwości dalszej wyraźnej poprawy wyników i nieco przewartościował kurs tych walorów. Rok 2002 przyniósł stagnację rezultatów osiąganych przez Jelfę. Co prawda, pomimo chwilowego osłabienia w I kw. 2002 r., znów zaczęły rosnąć przychody, to jednak zysk netto pozostawał ok. 20% mniejszy w porównaniu z poprzednim rokiem. Można zatem postawić pytanie, czy ubiegły rok był rodzajem wypadku przy pracy i rok 2003 pozwoli powrócić na drogę wzrostu zysków, czy też trzeba go traktować jako zapowiedź trwalszego pogorszenia wyników.
Poniżej linii trendu
Inwestorzy nie odpowiedzieli sobie jeszcze ostatecznie na to pytanie, ale analiza wykresu skłania do przekonania, że bliżsi są uwierzyć w tę drugą możliwość. Taka ocena wynika przede wszystkim z przełamania głównej linii trendu rosnącego, w jakim kurs utrzymywał się od jesieni 1998 r. Zadziała ona jeszcze we wrześniu ub.r., kiedy powstrzymała kilkumiesięczną przecenę i doprowadziła do solidnego odbicia. Jednak w drugiej połowie lutego br. kupujący nie zdołali jej już obronić.
Marzec przyniósł nieznaczny ruch w górę, który wobec kwietniowego spadku poniżej poprzedniego dołka można klasyfikować jako ruch powrotny. Kurs znalazł się ponownie w okolicy 41 zł. Ten poziom jest związany z ubiegłorocznym minimum i wyznacza obecnie najważniejsze wsparcie. Jego ewentualne przebicie oznaczać będzie zmianę długookresowej tendencji na zniżkową, zgodnie z zasadą, że można o niej mówić z chwilą ukształtowania na wykresie dwóch dołków położonych coraz niżej. Nie ma większych wątpliwości, że rozwój wypadków właśnie w takim kierunku miałby poważne konsekwencje dla posiadaczy tych papierów. Można będzie wtedy oczekiwać na przyspieszenie przeceny i spadek kursu nawet do 29 zł, gdzie znajduje się 61,8-proc. zniesienie trzyletniej hossy.
Nie przywiązując przy spółkach o nieregularnej płynności zbyt dużego znaczenia do przebiegu wskaźników technicznych, warto zwrócić uwagę na przebieg średnich kroczących. W przeszłości często przecięcie od góry średniej ze 100 sesji przez średnią 45-sesyjną zapowiadało utrwalenie zniżki, a nawet jej przyspieszenie. Tak było w III kwartale 1999 r., od kwietnia do października 2000 r. i w 2002 r. Teraz taki sygnał otrzymaliśmy w pierwszej połowie marca i na razie potwierdza on swoją przydatność przy prognozowaniu zachowania kursu.