Według danych opublikowanych w tym tygodniu przez Investor Responsibility Research Center, do SEC wpłynęło już w tym roku 1009 wniosków w sprawie wynagrodzeń zarządów. To o 26% więcej niż w całym 2002 roku, kiedy zarejestrowano 802 skargi. Co trzeci wniosek dotyczy zmiany sposobu wynagradzania przedstawicieli najwyższego menedżmentu korporacji. Aż 26 skarg odnosi się do tylko jednej spółki - General Electric.

Z danych opublikowanych przez firmę badawczą Equilar wynika, że średnie wynagrodzenie dyrektora generalnego General Electric wzrosło w ubiegłym roku o 6,1%, a premia - o 20,6%. Według Carola Bowie z Investor Responsibility Research Center, udziałowcy najczęściej domagają się, aby wynagrodzenia dyrektorów były bezpośrednio powiązane z wynikami finansowymi firmy. Inną zmianą, jakiej chcą inwestorzy, jest księgowanie opcji zakupu akcji, jakie otrzymuje kierownictwo firmy jako zwykłych wydatków. Ma to ukrócić praktykę wynagradzania szefów spółek akcjami własnej korporacji kupowanymi grubo poniżej aktualnej wartości rynkowej.

Analitycy interpretują wzrost aktywności inwestorów jako długofalowe następstwo skandali korporacyjnych. Doniesienia o wynagrodzeniach szefów Enronu i WorldComu, którzy czerpali pełnymi garściami z kasy chylących się ku upadkowi firm, wywołały gniewne reakcje udziałowców. Przy wciąż rosnących uposażeniach dyrektorów wiele firm redukuje drastycznie zatrudnienie i nie jest w stanie finansować planów emerytalnych swoich pracowników. Oliwy do ognia dolewają kolejne skandale, jak choćby ujawnienie wzrostu uposażeń szefów American Airlines, w sytuacji, gdy główne związki zawodowe w tej firmie zgodziły się na głębokie cięcia płacowe.

Według Investor Responsibility Research Center, niewiele wniosków zostanie ostatecznie rozpatrzonych przez SEC. Najczęściej zgłaszają je wielkie rodziny funduszy inwestycyjnych lub emerytalnych, inwestujące pokaźną część swojego kapitału w akcjach danej spółki. Instytucje te dogadują się najczęściej z władzami zaskarżanych firm, a wniosek do SEC traktują jedynie jako dodatkowy środek nacisku. W walce o kontrolę wzrostu płac dyrektorów aktywną rolę odgrywa także główna centrala związkowa w USA AFL-CIO.