Reklama

Plan Hausnera planem Kołodki

Wicepremier i minister finansów Grzegorz Kołodko dał się przekonać ministrowi gospodarki i zadeklarował, że poprze postulat obniżenia stawki podatku CIT do 19%. Wcześniej planował redukcję tej stawki do 24%. G. Kołodko zapowiedział również, że przyszłoroczny deficyt będzie wyższy niż tegoroczny, a stawki podatku dochodowego od osób fizycznych nie zmienią się.

Publikacja: 25.04.2003 09:07

Gdy kilka tygodni temu minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner przedstawił swój plan gospodarczy wydawało się, że nie istnieje możliwość porozumienia się z wicepremierem i ministrem finansów. Grzegorz Kołodko przedstawił wcześniej swój Program Naprawy Finansów Rzeczpospolitej, którego większość punktów była całkowicie sprzeczna z planem ministra gospodarki.

Najważniejsze punkty programu Jerzego Hausnera to przede wszystkim obniżenie stawki podatku CIT do 19% z obecnie obo-wiązujących 27%, obniżenie podatków dochodowych od osób fizycznych, zaniechanie starań, by za wszelką cenę i jak najszybciej spełnić kryteria uprawniające nasz kraj do wejścia do unii walutowej oraz utrzymanie automatycznej rewaloryzacji świadczeń społecznych, takich jak emerytury czy renty, jednak zamrożenie ich wysokości na najbliższe dwa lata. Wszystkie te postulaty stały w sprzeczności z programem Kołodki, który zagroził, że odejdzie z rządu, jeżeli jego reforma nie zostanie przyjęta do realizacji.

Tymczasem przedwczoraj wicepremier zadeklarował, że zaproponuje Radzie Ministrów obniżenie stawki CIT już od przyszłego roku do 19%, co będzie kosztowało budżet państwa 4 mld zł, choć jeszcze w ubiegły piątek wiceminister finansów Wiesław Ciesielski powiedział, że niemożliwe jest aż takie obniżenie podatku dla firm.

Ponadto wczoraj okazało się, że G. Kołodko nie będzie za wszelką cenę dążył do ograniczania już w przyszłym roku deficytu budżetowego. - Przyszłoroczny deficyt będzie nieco wyższy niż w tym roku, jednak w ujęciu do PKB może być mniejszy niż 4,8% - powiedział minister finansów.

Ile jeszcze elementów programu Jerzego Hausnera Kołodko zaanektuje do swojej reformy? To okaże się na początku maja. Wicepremier podtrzymał bowiem swoją deklarację, że na posiedzeniu Rady Ministrów 6 maja przedstawi rządowi ostateczną wersję reformy finansów publicznych. Na razie resort finansów podtrzymuje swój postulat utrzymania w przyszłym roku skali podatku PIT na dotychczasowym poziomie i jednoczesną likwidacją ulg podatkowych. Resort chce także wprowadzić podatek od zysków z handlu akcjami na poziomie 19-20%.

Reklama
Reklama

Z rywalizacji obu ministrów zadowoleni są ekonomiści. Cieszą się szczególnie z zapowiedzi obniżenia podatku CIT i likwidacji większości ulg i zwolnień podatkowych. - Przedsiębiorcy we wszelkich badaniach jako najważniejszą barierę prowadzenia działalności podają obciążenia na rzecz budżetu - powiedział Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Jeremi Mordasewicz,

ekspert Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych

Dziś większość polskich przedsiębiorstw, według naszych badań nawet 80%, w ogóle nie korzysta z zewnętrznego zasilenia finansowania inwestycji. Zatem wszystkie swoje przedsięwzięcia firmy te finansują z zysku po opodatkowaniu. Obniżenie stawki CIT spowoduje zwiększenie środków, jakie polskie przedsiębiorstwa będą miały na inwestycje. A przecież czeka je w najbliższych trzech latach ogromny wysiłek związany z modernizacją gospodarki po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Ponadto obniżenie stawki podatku CIT do 19% będzie miało ogromny, pozytywny wpływ psychologiczny na przedsiębiorców. Redukcja stawki o 2 czy 3 punkty procentowe nie przyniosłaby efektu. Myślę, że zmniejszenie podatku do poziomu tylko jednego procentu wyższego niż np. na Węgrzech uczyni warunki przedsiębiorczości u nas bardzo konkurencyjnymi. Sprzyjać temu będzie też likwidacja ulg i zwolnień.

Marek Goliszewski, prezes Business Centre ClubW stosunku do obecnie obowiązujących stawek podatkowych, 19-proc. CIT jest postępem, ale nie wystarczy, żeby zachęcić przedsiębiorców działających w czarnej i szarej strefie, by zechcieli go płacić. Żeby nasze firmy ruszyły, miały więcej pieniędzy na rozwój i na zatrudnianie nowych pracowników, CIT powinien wynosić co najwyżej 15%. Znaczna liczba polskich przedsiębiorstw znajduje się obecnie w dramatycznej sytuacji finansowej. Nam potrzebna jest rewolucja i to nie tylko w systemie podatkowym, ale także w finansach publicznych. Rozdmuchane wydatki publiczne wymagają utrzymywania dużych podatków. Najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie jednolitej stawki podatkowej dla osób prowadzących działalność gospodarczą na poziomie 15%. Gdyby jednak miały zostać utrzymane dwa rodzaje opodatkowania osób prowadzących działalność gospodarczą, to stawka podatku od osób prawnych powinna wynosić nie więcej niż 15%, a podatku od osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą - 13%.

Marek Kłoczko,

Reklama
Reklama

sekretarz generalny Krajowa Izba Gospodarcza

Obniżenie CIT do 19% to krok w dobrym kierunku, ale optymalny byłby dziś CIT na poziomie 17%. Większość polskich przedsiębiorców rozlicza się z fiskusem w systemie PIT, a nie CIT. Dlatego dla pobudzenia przedsiębiorczości wskazane byłoby uproszczenie systemu podatkowego dla osób fizycznych (PIT) - likwidacja jednego progu i ustalenie dwóch pozostałych stawek PIT na poziomie 17 i 33%. Poza tym równie ważne jak podatki i wymagające uregulowania są dla przedsiębiorców takie sprawy jak zasady wpisywania się do rejestru gospodarczego i związane z tym opłaty, a także reforma finansów publicznych. W Polsce brakuje wizji przedsiębiorczości i kompleksowej polityki wobec przedsiębiorców.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama