Przebieg wczorajszej sesji nie odbiegał znacząco od obserwowanego ostatnio schematu. Mimo, iż kurs kontraktów odnotował nieznaczną zwyżkę, to jednak wahania nadal pozostawały niewielkie, a wolumen obrotu ukształtował się na przeciętnym poziomie. Końcówka sesji wprawdzie wniosła nieco ożywienia, zwłaszcza po publikacji danych z gospodarki amerykańskiej, to jednak obraz techniczny w dłuższym terminie nie uległ większej zmianie. Z największych spółek dosyć pozytywnie zachowywały się kursy akcji TPSA i KGHM, natomiast nieco gorzej prezentowały się banki.

Z technicznego punktu widzenia bardzo ważnym sygnałem jest skuteczna obrona wsparcia na poziomie około 1120 pkt., wyznaczonego przez średnioterminową linię trendu wzrostowego. Poziom ten można określić ostatnim bastionem byków, a jego ewentualne przełamanie może wywołać silniejszą falę wyprzedaży. Narzędzia techniczne pozostają nadal argumentem w rękach byków. Układ średnich kroczących przyjmuje konfigurację wskazującą na kontynuację trendu wzrostowego. Wcześniejsze próby przełamania linii trendu kończyły się niepowodzeniem. Utworzona w piątek świeca z dłuższym dolnym cieniem potwierdza rosnący popyt w pobliżu linii trendu. Niektóre wskaźniki techniczne informują jednak o możliwości załamania istniejącej tendencji. Najgorzej prezentuje się Price ROC, który wygenerował zdecydowany sygnał sprzedaży. Niekorzystnie także zachowuje się wskaźnik MACD który, po przebiciu swojej średniej, zbliża się do poziomu równowagi.

Bez względu na wynik testu średnioterminowego poziomu wsparcia, określenie tendencji długoterminowej będzie zależało od kierunku wybicia z ponad rocznej formacji trójkąta. Kluczowe więc pozostają poziomy 1070 i 1200 pkt.