"Na czas obecny, konsolidujemy wcześniejsze projekty, ale do końca roku będziemy w stanie zadecydować w sprawie ekspansji w Europie Wschodniej" - powiedział Eschment, dyrektor spółki ds. sprzedaży.
Eschment zaznaczył, że powodem dla planowanej ekspansji na wschód jest brak perspektyw znaczącego rozwoju na niemieckim rynku, w którym VNG ma już 16-procentowy udział. W zeszłym roku firma sprzedała 156,5 miliarda kilowatogodzin (kWh) gazu w Niemczech.
VNG znajduje się za Ruhrgasem wśród niemieckich spółek importujących gaz i od czasu recesji w swojej branży w połowie lat 90. czynił zabiegi zmierzające do zaistnienia na sąsiadujących na wschodzie rynkach, budując swoje doświadczenie dzięki dostawie rosyjskiego i norweskiego gazu do Polski.
Eschment powiedział, że w Polsce VNG może dołaczyć się do lipskiego Esagu, wspierając projekt dostaw gazociągowych. Firma może się również zdecydować na współpracę z niemiecką firmą przemysłową EWE, która planuje zwiększenie operacji sieciowych jak i sprzedaż gazu swojego polskiego partnera, MOW.
Te projekty mogą pomóc firmie jeszcze bardziej dobitnie zaznaczyć swoją obecność w branży gazowej i grzewczej w Polsce. Obecnie spółka posiada 49-procentowy pakiet Petrico, i taki sam w Nysagazie, jest też obecna na rynku ciepłowniczym we Wrocławiu.