Reklama

Nasdaq Composite najwyżej od 10 miesięcy

Na zamknięcie piątkowej sesji reprezentujący spółki technologiczne indeks Nasdaq Composite po raz pierwszy od czerwca 2002 roku przekroczył 1500 punktów. Droga do dalszych wzrostów stoi otworem. Obejmujący szersze grono spółek S&P 500 kontynuuje trend boczny.

Publikacja: 05.05.2003 09:16

Po lekkiej zadyszce na przełomie marca i kwietnia Nasdaq Composite wraca do trendu wzrostowego. W ostatnim tygodniu indeks zyskał 4,7% i jest to trzeci kolejny tydzień "na plusie". Zwyżka stanowi część korekty w bessie, rozpoczętej jeszcze w październiku zeszłego roku. W trakcie pierwszej fazy ożywienia (październik - listopad 2002) indeks zyskał 30%. Tę część wzrostu Nasdaq Composite rozpoczął z poziomu 1270 pkt. i gdyby również miał powiększyć wartość o 30%, to wykres indeksu powinien sięgnąć 1650 punktów. Od piątkowego zamknięcia do wartości tej brakuje jeszcze 10%.

Najszybsza linia trendu, obejmująca marcowo-kwietniowe dołki, zbliża się do poziomu 1420 pkt. Wsparcie na tej wysokości podkreśla lokalny szczyt z 21 marca. Spadek poniżej tej wartości byłby sygnałem, że pozytywny scenariusz nie musi doczekać się realizacji. Po przekroczeniu poziomu 1500 punktów tendencja wzrostowa jest na tyle silna, że jej zakończenie nie powinno nastąpić gwałtownie.

S&P 500

- decydujące starcie

Również trzeci tydzień trwa dobra passa S&P 500. Jednak konsekwencje techniczne zwyżki (3,6% w ostatnim tygodniu) nie są tak istotne jak w przypadku Nasdaq Composite. Od lipca zeszłego roku indeks porusza się w trendzie bocznym. Górne ograniczenie konsolidacji to (na wykresie tygodniowym) 950 punktów - zamknięcie tygodnia wypadło ledwie 30 punktów poniżej tej wartości. Najbliższe sesje będą decydujące dla kierunku trendu w perspektywie kilku najbliższych miesięcy. Na poziomie 960 punktów znajduje się nie tylko górne ograniczenie trendu bocznego, ale również główna linia bessy, biorąca początek jeszcze we wrześniu 2000 roku. Wybicie ponad tę wartość, po 10-miesięcznej konsolidacji, stanowiłoby dobrą podstawę do silnego wzrostu. Dodatkowym czynnikiem przemawiający za istotnym ruchem w górę byłoby załamanie, kreślonej przez niektórych analityków, 5--letniej formacja głowy z ramionami. To mogłoby wywołać popłoch w szeregach grających na zniżkę.

Reklama
Reklama

Efektem odbicia od opisywanego oporu może być powrót do bessy. Sygnałem, że taki scenariusz może się zrealizować, będzie przełamanie wsparcia znajdującego się na poziomie 900 pkt.

Analiza średniej przemysłowej Dow Jones (DJIA) prowadzi do takich samych wniosków, jak w przypadku S&P 500: owszem, trend krótkoterminowy jest wzrostowy, ale decydujące dla dalszej koniunktury starcie dopiero przed nami. Dopiero po zamknięciu ponad poziomem 9050 pkt. (w piątek - 8582 pkt.) będzie można mówić o zmianie trendu średnioterminowego.

Z wykresów głównych amerykańskich indeksów wynika, że spółki technologiczne utrzymają w najbliższym czasie przewagę nad resztą rynku. Od zeszłorocznego dołka Nasdaq Composite zyskał już 35%. W tym samym czasie S&P 500 wzrósł tylko 20%, a DJIA jest wyżej niż 9 października zeszłego roku tylko 18%. Nasdaq Composite wciąż ma do "zrobienia" jeszcze 10%, tymczasem potencjał S&P 500 to najwyżej 3%. W pierwszym wypadku trend średnioterminowy jest wzrostowy, w drugim przewaga kupujących widoczna jest tylko w krótkoterminowej perspektywie.

DAX liderem wzrostów

Spośród giełd europejskich w najszybszym tempie straty z bessy odrabia niemiecki rynek akcji, który w wyniku pęknięcia internetowej bańki poniósł największe straty. Piątkowe zamknięcie DAX na 2986 pkt. jest najwyższe od ponad trzech miesięcy. W ładnym stylu (wysoka biała świeca) bykom udało się przełamać spadkową linię trendu, obejmującą ostatnie 12 miesięcy notowań. Już dziś indeks zmierzy się z granicą 3 tysięcy punktów, która pod koniec kwietnia dwukrotnie powstrzymała kupujących (po raz ostatni we wtorek). Jej przekroczenie pozwoli śmiało myśleć o osiągnięciu szczytów z końca zeszłego roku, znajdujących się na poziomie 3400 punktów.Podobnie jak w przypadku Nasdaq Composite korektę bessy podzielić można na trzy części. W trakcie pierwszej z nich, trwającej ledwie 7 sesji, DAX zyskał 23%. Druga, stanowiąca korektę zwyżki, zakończyła się w ostatnim dniu marca i od tamtej pory DAX ponownie zyskał 23%. To może oznaczać, że trzecia i ostatnia część korekty dobiegła końca. Potwierdzenie takiego właśnie rozwoju wydarzeń otrzymamy, jeśli atak na 3 tysiące punktów zakończy się niepowodzeniem, a następnie wykres niemieckiego indeksu spadnie poniżej 2840 punktów. Na tej wysokości znajduje się linia trendu wzrostowego oraz lokalny dołek z ostatniego poniedziałku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama