Reklama

Poprawa w Próchniku od drugiego półrocza

Łódzki Próchnik podtrzymuje plany, zgodnie z którymi w tym roku wyjdzie na plus. Decydujące ma być dla firmy drugie półrocze. Początek tego roku był dla spółki - tradycyjnie - kiepski.

Publikacja: 06.05.2003 08:59

Na początku bieżącego roku Próchnik był jedną z najciekawszych firm na giełdowym parkiecie. Kurs błyskawicznie piął się w górę (z 22 do 92 groszy; wczoraj wyniósł 46 groszy). Mocno rosły także obroty. Spółka znalazła się w centrum zainteresowania giełdowych spekulantów. Popyt na akcje wzmagały deklaracje zarządu, dotyczące restrukturyzacji firmy, poprawy wyników finansowych i nowych kontraktów.

Umowa ramowa

z Amerykanami

Przedsiębiorstwo informowało między innymi o zaawansowanych rozmowach "ze znanym producentem odzieży ze Stanów Zjednoczonych", który miałby ulokować w Próchniku produkcję od 30 do 100 tysięcy sztuk odzieży rocznie. Tymczasem największa umowa, o jakiej w ostatnich miesiącach informował nasz producent odzieży, została podpisana z Hugo Boss AG. Spółka wyprodukuje dla niemieckiego partnera płaszcze i kurtki o wartości około 2,3 mln zł. - Z Amerykanami podpisaliśmy już umowę ramową. Negocjujemy szczegóły. One zadecydują o wartości kontraktu - wyjaśnia Katarzyna Suszanowicz, prezes spółki. - W przypadku kontraktu z Hugo Boss, efekty jego realizacji będą widoczne w najbliższych miesiącach - dodaje.

Dopiero za kilka miesięcy spółka na dobre rozpocznie sprzedaż odzieży dla kobiet, a więc wróci na rynek, na którym od dawna nie jest obecna. - Mamy gotową kolekcję jesień-zima dla pań. Trafi do sklepów oczywiście za jakiś czas. Dopiero za kilka miesięcy, z myślą o następnym sezonie, rozpoczniemy też otwieranie sklepów firmowych - informuje prezes Suszanowicz.

Reklama
Reklama

Efektem wszystkich działań miała być wyraźna poprawa wyników finansowych. - Nadal zakładamy, że w tym roku wyjdziemy na plus. W związku z terminami realizacji naszych planów decydujące znaczenie będą mieć rezultaty osiągane w II półroczu - wyjaśnia prezes Suszanowicz. Przyznaje, że I kwartał br. nie był dla firmy dobry (ponad 450 tys. zł straty netto). - Z reguły pierwsze miesiące roku nie są dla nas najlepsze. Wiąże się to z końcem sezonu jesienno-zimowego oraz oczekiwaniem na nowy sezon wiosenno-letni - twierdzi K. Suszanowicz. Spółka realizowała w tym czasie także podpisane dużo wcześniej tzw. kontrakty przerobowe. Dodatkowo musiała odbudowywać dział sprzedaży po zakończeniu współpracy z firmą Fusion.

Audytor ostrzega

Ubiegły rok Próchnik zakończył stratą na poziomie 2,1 mln zł, przy przychodach w wysokości 9,2 mln zł. Słabe rezultaty - kolejny rok z rzędu - sprawiły, że audytor oceniający sprawozdanie za 2002 r. stwierdził trudną sytuację finansową przedsiębiorstwa. Jego zdaniem, powoduje to niepewność co do możliwości kontynuowania działalności gospodarczej w najbliższej przyszłości. - Płynność spółki nie jest rewelacyjna, ale radzimy sobie. Na bieżąco spłacamy wszystkie zobowiązania - zapewnia prezes Suszanowicz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama