Ustawa Sarbanesa-Oxleya została wprowadzona w ub.r., po serii skandali księgowych w amerykańskich firmach. Najbardziej spektakularne afery miały miejsce w takich koncernach, jak Enron czy WorldCom i doprowadziły je do bankructwa. Nowe prawo ma zapobiegać powtórzeniu się takich skandali.

Koszty związane z rachunkowością znacząco zwiększyły się przede wszystkim w mniejszych amerykańskich spółkach. Najbardziej odczuły to firmy, w przypadku których roczna sprzedaż wynosi poniżej 3 mld USD - wynika z raportu opublikowanego przez instytucję badawczą Foley&Lardner. Koszty dostosowywania się spółek do nowych przepisów, w tym wydatki na public relations, ubezpieczenia oraz różne wynagrodzenia zwiększyły się o 90%. - Nasze koszty audytu wzrosły o 50%. Przedstawiciele firm audytorskich biorą teraz udział w każdym posiedzeniu władz i muszą zatwierdzać dosłownie wszystko - twierdzi Leslie Muma, dyrektor jednej z amerykańskich firm.

Także duże spółki odczuwają większe obciążenia w wyniku wprowadzenia Sarbanes-Oxley Act. Składki na ubezpieczenia, wpłacane do firm asekuracyjnych w celu ochrony członków zarządów przeciwko pozwom sądowym, zwiększyły się aż o 1000% - podaje Aon, drugi w USA pod względem wielkości broker usług ubezpieczeniowych. - To bardzo niska cena w porównaniu z miliardami dolarów i zaufaniem, które utracili inwestorzy, konsumenci i pracownicy spółek, którzy byli mamieni fałszywymi informacjami przez ich władze - powiedziała Jesse Jacobs, rzecznik prasowy senatora Paula Sarbanesa, współautora ustawy.

Po wprowadzeniu w ub.r. nowego prawa znacząco wzrosła także biurokracja - twierdzą przedstawiciele różnych spółek. -Firmy muszą teraz poświęcać dosłownie tysiące godzin na to, aby przebrnąć przez wymaganą dokumentację - twierdzi Rock Fumo z Parson Consulting. Według Roberta Wadea - rzecznika KPMG - spotkania audytorów ze spółkami, które kiedyś odbywały się średnio 3-4 razy w roku i trwały ok. godziny, teraz trzeba robić 5-6 razy w roku, a trwają one 3-4 godziny.