Hutchison wreszcie rozpoczął oferowanie nowoczesnych usług, ale - jak zauważają eksperci - pierwotny cel spółki - by pod koniec 2003 r. w jej sieci znajdował się milion użytkowników 3G - będzie bardzo trudny do zrealizowania.

Wszystkie firmy telefonii komórkowej z uwagą obserwują debiut Hutchisona. Sprzedaż telefonów 3G poprzedziła agresywna kampania reklamowa, akcentująca główne plusy nowoczesnych aparatów: możliwość wideokomunikacji, ściągania klipów muzycznych bądź relacji sportowych w czasie o wiele szybszym niż dzieje się to przy wykorzystania standardowej sieci (2G). Sprzedawany w ponad 1000 sklepach na terenie Wielkiej Brytanii aparat telefoniczny kosztuje na razie 200 funtów. Przeciętny abonament wynosi 80 funtów.

Na licencje, sieć, technologie oraz kampanię reklamową Hutchinson wydał blisko 8 mld funtów. Według analityków, szansą dla operatora jest zamożny klient, który płaci rachunki za połączenia powyżej przeciętnej. - Aby inwestycja się zwróciła, Hutchinson potrzebuje o wiele więcej niż obecne 20 tys. takich klientów - mówi Ben Wood, analityk z Gartnera, ośrodka badającego najnowsze technologie na rynku komunikacyjnym.