W październiku podatek obniżono o 30%. Dziś wynosi on 4,4 tys. zł na 1 hektolitr czystego spirytusu. Producenci mogli skorzystać z niższej stawki pod warunkiem, że obniżą ceny alkoholu o 20% w porównaniu z tymi z końca lipca, a następnie utrzymają je co najmniej przez pół roku. Takie rozwiązanie zostało zaakceptowane przez większość firm. Już w październiku wskazywały na wzrost obrotów.

- Obniżenie akcyzy wielu uważało za decyzję ryzykowną, a nawet zbyt śmiałą. Ale my rozsądnego ryzyka się nie boimy. I udało się - mówił wczoraj podczas czatu internetowego na stronie Ministerstwa Finansów wicepremier Grzegorz Kołodko. Według niego, poprzednie stawki były tak duże, że ograniczały dochody budżetowe z tego podatku. - Stało się tak, ponieważ część spożycia napojów alkoholowych - zwłaszcza wódki - brała się z zaopatrzenia pochodzącego z nasilającego się bimbrownictwa i przemytu. Oczywiście, cierpiał na tym nie tylko fiskus, ale także rodzimy przemysł spirytusowy - uważa G. Kołodko.

Niższy podatek spowodował, że przemyt przestał się opłacać. Wzrost spożycia legalnego alkoholu zamortyzował negatywne skutki obniżenia podatku, przez co budżet też zbytnio nie ucierpiał. - Teraz badamy, czy istnieje jeszcze przestrzeń do dalszego, pewnego obniżenia akcyzy. Jeśli tak, to zaryzykujemy - być może - jeszcze jeden ruch w tym kierunku - powiedział szef resortu finansów. Wygląda na to, że przestrzeń do dalszych obniżek jest. Polska stawka to równowartość 1034 euro na 1 hektolitr. Tymczasem minimalna stawka akcyzy w Unii Europejskiej to 550 euro za 1 hl.

Pobudzanie popytu

Wicepremier Kołodko uznał, że sposobem na pobudzenie popytu w całej gospodarce byłaby redukcja stóp procentowych NBP o ok. 2,5-3 punkty procentowe. W ślad za tym musiałaby pójść głęboka obniżka oprocentowania kredytów bankowych. - Na razie staramy się wzmocnić już występujące tendencje do wzrostu popytu inwestycyjnego innymi instrumentami, głównie fiskalnymi. Dlatego też jeszcze we wrześniu ub.r. zwiększyliśmy możliwość odpisów amortyzacyjnych. Poza tym obniżyliśmy w tym roku o 1 pkt proc. i zamierzamy obniżyć o kolejne 8 pkt stawki podatku od przedsiębiorców - mówił G. Kołodko internautom.