Środowe sesje na rynkach nowojorskich zaczęły się od spadków notowań. Pobudziła je ostrożna ocena koniunktury w gospodarce amerykańskiej przez Zarząd Rezerwy Federalnej. Ostrzegł on dzień wcześniej przed znacznym spadkiem inflacji, który może wiązać się z ponownym osłabieniem aktywności ekonomicznej. Bank centralny USA nie ma też pewności, kiedy dojdzie do wyraźniejszej poprawy koniunktury. Nastroje inwestorów pogorszyły także dane, które wykazały spadek zamówień w niemieckim przemyśle. Wiadomość tę przyjęto jako oznakę pogorszenia sytuacji w gospodarce światowej. Ponadto uczestników rynku zaniepokoiła pesymistyczna prognoza giganta high-tech Cisco Systems. W ślad za jego akcjami staniały papiery firm Juniper Networks i Ciena. Pozbywano się również walorów spółki farmaceutycznej Forest Laboratories oraz agencji reklamowej Lamar Advertising. Natomiast powodzeniem cieszyły się akcje czołowego producenta kabli światłowodowych dla telekomunikacji - Corning - oraz największego wytwórcy napojów chłodzących - Coca-Coli. Po zahamowaniu spadku Dow Jones zyskał do godz. 18.00 naszego czasu 0,31%, a Nasdaq stracił 0,26%.
Na giełdach europejskich przeważyła tendencja spadkowa. Wielu inwestorów wyrażało bowiem obawy, że wobec słabej koniunktury dalszy wzrost notowań byłby nieuzasadniony. Brak prognozy dotyczącej sprzedaży spowodował wyprzedaż akcji firmy high-tech Epcos. Ze względu na epidemię SARS staniały walory największego towarzystwa górniczego - Billiton. Wzrosły natomiast notowania banku BNP Paribas i giganta farmaceutycznego Bayer, które zwiększyły zyski. Mimo gorszych wyników chętnie kupowano walory Volkswagena, licząc na poprawę jego sytuacji. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie niższym o 0,34%, a CAC-40 stracił 1,1%. DAX spadł do godz. 18.00 o 1,36%.
W Tokio Nikkei 225 wzrósł o 0,32%, a w Hongkongu Hang Seng zyskał 0,13%.
Indeksy środkowoeuropejskie spadły - w Budapeszcie BUX obniżył się o 1,68%, a praski PX-50 stracił 0,55%. Moskiewski RTS zakończył sesję na poziomie niższym o 0,68%.