EBC pozostawił główną stopę na poziomie 2,5%, najniższym od 3,5 roku. Bank centralny Wielkiej Brytanii utrzymał zaś koszty kredytu w wysokości 3,75%, są więc one najniższe od 1955 r. Większość ekonomistów ankietowanych przez Bloomberg News spodziewa się obniżki stóp w przyszłym miesiącu.
Lucas Papademos, wiceprezes EBC, należy do tych przedstawicieli tego banku, którzy oczekują ożywienia w 12 krajach strefy euro w drugim półroczu. W Wielkiej Brytanii funt stracił w tym roku do euro 8%, co może pomóc tamtejszym producentom w wyjściu z największego od dekady załamania, gdyż w eksporcie ich towary stają się tańsze.
- Redukcje stóp zostały odłożone, ale tylko odłożone. Dla brytyjskiej gospodarki ta zwłoka nie jest zbyt szkodliwa wobec zmian kursów walutowych, ale EBC stracił okazję - powiedział agencji Bloomberga Holger Schmieding, ekonomista z londyńskiego oddziału Bank of America i były doradca Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Bank Anglii, którego gubernator sir Edward George odchodzi w czerwcu na emeryturę po 10 latach sprawowania tej funkcji, obniżał stopy już osiem razy od początku 2001 r., a po raz ostatni w lutym. EBC w tym samym okresie redukował koszty kredytu sześciokrotnie, ostatnio w marcu.
Z notowań kontraktów terminowych wynika, że inwestorzy oczekują obniżenia stóp na obu rynkach do lipca. Stopa trzyletnich depozytów funtowych wygasających w czerwcu wynosiła wczoraj w Londynie 3,58%. Rentowność trzymiesięcznych kontraktów na Euribor wygasających w czerwcu spadła do 2,32%.