Wprowadzenie nowej stawki dla najmniej zarabiających będzie kosztowało budżet ok. 2,3 mld zł. Jak powiedziała wiceminister Wasilewska-Trenkner podczas czatu internetowego, ubytek ten będzie zrekompensowany m.in. przez likwidację ulg. Wszystkie obniżki stawek - łącznie z redukcją CIT do 19% - mają być finansowane także rozszerzeniem tzw. bazy podatkowej. Oznacza to obciążenie dochodów, które obecnie są wolne od podatku - np. zyski ze sprzedaży akcji na giełdzie.

- To równoważy mniej więcej dwie trzecie ubytku dochodów budżetu. Pozostała część powinna być zrekompensowana ożywieniem sprzedaży i związanym z tym zwiększeniem wpływów z VAT - powiedziała H. Wasilewska--Trenkner.

Według wiceminister, nie ma co liczyć w najbliższym czasie na obniżki podatków osobistych. - Takie obniżenie wymaga przede wszystkim wyższego tempa rozwoju gospodarki przez kilka lat - stwierdziła.

Ministerstwo Finansów obniżyło tymczasem tegoroczną prognozę wzrostu gospodarczego z 3,5 do ok. 3% PKB. Jednocześnie wiceminister zapewnia, że inne zamierzenia zapisane w budżecie - np. plan dochodów i wydatków - są realizowane. Jak powiedziała, deficyt budżetowy na koniec kwietnia wyniósł 46,6% planu. To ok. 17,6 mld zł. Przed rokiem w tym samym czasie roczną prognozę deficytu wykonano w 50%.