Portfel holenderskiego ING Nationale-Nederlanden kurczy się systematycznie od ponad roku.

Tylko w 2002 r. przypis składki brutto ubezpieczyciela spadł o 2,6%. Wygląda na to, że towarzystwu nie udaje się wpływami z odnowień i nowych polis pokryć ubytków w składce, spowodowanych wcześniejszą rezygnacją klientów z dalszej ochrony. Świadczyć może o tym wzrost wartości wypłaconych odszkodowań i świadczeń o 32,8%, do 69,6 mln zł. Trzeba jednak przyznać, że dynamika wypłat spada (na koniec ub.r. było to 33,8%). Towarzystwo również konserwatywnie podchodzi do tworzenia rezerw techniczno-ubezpieczeniowych, będących zabezpieczeniem przyszłych świadczeń wobec klientów. W porównaniu z I kwartałem 2002 r. ich wartość wzrosła o 31,9%, do blisko 2,3 mld zł. Lokaty wzrosły w tym czasie o 34,3%, do około 2,5 mld zł.

W trudnych czasach ING Nationale-Nederlanden stara się ostro ciąć koszty działalności. W porównaniu z I kwartałem ub.r. spadły one o 20,1%, do 58,1 mln zł. Zysk techniczny (z podstawowej działalności) spadł o 7,5%, do 28,9 mln zł. Zysk netto był niższy aż o 36,5% i wyniósł na koniec marca br. 19,1 mln zł.