Deutsche Börse dokonuje rewizji składów swoich indeksów co kwartał. W piątek ostatecznie zdecydowano, że w głównym indeksie grupującym 30 największych spółek - DAX - nie dojdzie do żadnych zmian. Wcześniej spekulowano, że MLP zostanie zastąpiona przez Beiersdorfa, znanego m.in. z produkcji kremów Nivea. - Chcemy, żeby skład DAX-a był stabilny. W związku z tym, mimo że Beiersdorf był dobrym kandydatem do zastąpienia MLP, do tego nie dojdzie. Jest bowiem prawdopodobne, że firma kosmetyczna może zostać przejęta - wytłumaczył Frank Hartmann z biura prasowego frankfurckiej giełdy.

Członkostwo w DAX-ie to dla spółek bardzo ważna sprawa. Znajdując się w nim, mogą one liczyć na większy popyt na akcje, ponieważ automatycznie stają się obiektami zainteresowania tzw. funduszy indeksowych, lokujących kapitały tylko w spółki z danego indeksu. Udział w DAX-ie uzależniony jest od kapitalizacji firm, a także tzw. free-float (czyli procentu akcji znajdujących się w wolnym obrocie). Spółka może zostać usunięta z indeksu, jeśli przy uwzględnieniu któregokolwiek z tych kryteriów firma w rankingu giełdowym spada poza 45. pozycję.

Do zmian dojdzie prawdopodobnie w przypadku indeksu dla średnich spółek - MDAX. Ze wskaźnika mogą zniknąć - producent kotłów grzewczych Buderus lub firma kosmetyczna Wella, ponieważ niebawem mają zostać przejęte. Kandydatami na ich miejsce są - Fielmann, właściciel największej w Niemczech sieci sklepów optycznych, oraz producent części samochodowych - Indus Holding.

Zmiany w indeksach wejdą w życie od 23 czerwca.