Druga pod względem wielkości światowa gospodarka nie odnotowała w pierwszym kwartale wzrostu produktu krajowego brutto w stosunku do poprzednich trzech miesięcy. Średnia prognoz 33 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberg News zakładała wzrost PKB o 0,1%.

Japoński eksport spadł w I kw. o 0,5% i może nadal zmniejszać się, gdyż epidemia SARS ogranicza popyt w Azji, która kupuje prawie połowę japońskich towarów sprzedawanych za granicą. Przy niemal rekordowym bezrobociu i spadku płac jest mało prawdopodobne, by popyt wewnętrzny mógł zrównoważyć zapaść eksportu. Zwłaszcza że przyczyną jego spadku jest nie tylko SARS, a przede wszystkim globalne spowolnienie gospodarcze.

Wzrost kursu jena wobec dolara prawie o 10% w ciągu minionego roku też utrudnia eksport japońskich towarów, gdyż stają się one droższe za granicą, a utrzymywanie niezmienionych cen zmniejsza zyski eksporterów. Spółka armatorska Kawasaki Kisen oblicza, że umocnienie się kursu japońskiej waluty wobec dolara o jednego jena w ciągu roku zmniejsza jej przychody o 700 mln jenów. Japońscy eksporterzy prognozowali tegoroczne zyski zakładając kurs jena na poziomie 120 za dolara. Wczoraj dolar kosztował 116,36 jena. Bez ożywienia eksportu, na co się nie zanosi, japońskiej gospodarce grozi spadek PKB w bieżącym kwartale.

Wydatki konsumpcyjne stanowiące ponad połowę japońskiego PKB wzrosły w I kwartale o 0,3%, ale zdaniem ekonomistów wzrost ten nie utrzyma się. Bliskie rekordowego bezrobocie, którego stopa wyniosła w marcu 5,4% i utrzymujący się od 23 miesięcy spadek płac już zmniejszają przychody największych sieci handlu detalicznego. Czwarta pod względem wielkości z nich, Isetan, odnotowała w roku finansowym zakończonym 31 marca spadek zysku o 39%, właśnie w wyniku niższych płac, wyższych kosztów i spadku wartości posiadanych przez nią akcji. Główny indeks tokijskiej giełdy stracił w minionym roku 31%.