"Większość wzrostów miała miejsce rano, kiedy to rynek wliczał w ceny wyniki
referendum i spadek rentowności na zagranicznych rynkach długu. Sytuacja się
ustabilizowała po południu, po publikacji danych o przetargu" - powiedział Marcin
Adamczyk z BRE Banku.
Inwestorzy uważnie oczekują także na publikację danych na temat kwietniowej produkcji