Produkt krajowy brutto wzrósł o 0,3% po spadku o 0,1% w poprzednim kwartale - poinformował rządowy urząd statystyczny. Ekonomiści spodziewali się wzrostu francuskiego PKB, ale nie większego niż o 0,2%. W stosunku do takiego samego okresu ub.r. francuska gospodarka zwiększyła się o 1%.
- Francuscy konsumenci wysupłali oszczędności zgromadzone dzięki wcześniejszej redukcji podatków - powiedziała agencji Bloomberga Laure Maillard, ekonomistka z CDC Ixis, oddziału bankowości inwestycyjnej największej francuskiej instytucji finansowej Caisse des Depots. Uważa ona jednak, że od bieżącego kwartału wydatki konsumpcyjne będą słabnąć, gdyż rosnące bezrobocie zmniejsza zaufanie.
Premier Jean-Pierre Raffarin zlekceważył ostrzeżenia Unii Europejskiej i zamiast zmniejszyć deficyt budżetowy, zredukował podatki dochodowe Francuzów. Przyczyniło się to do wzrostu wydatków konsumpcyjnych, które stanowią ponad połowę PKB. Nalega też na Europejski Bank Centralny, by obniżył koszty kredytu, co ożywiłoby inwestycje przedsiębiorstw.
Wydatki konsumpcyjne wzrosły w I kwartale o 0,6%, a więc najbardziej od ponad roku. W poprzednim kwartale wzrost ten wyniósł po korekcie 0,4%. Ogólne inwestycje zwiększyły się o 0,4%, po spadku o 1,1% w poprzednich trzech miesiącach. Spółki zwiększyły inwestycje o 0,5% w minionym kwartale i był to pierwszy wzrost od początku 2001 r. Francja uniknęła zatem recesji, a więc spadku PKB przez kolejne dwa kwartały. Tymczasem w Niemczech, Holandii i we Włoszech tempo wzrostu było ujemne.
Komisja Europejska nie wyklucza w najbliższych dwóch kwartałach stagnacji w strefie euro, a więc takiego samego wyniku, jaki 12 krajów tego regionu miało w pierwszych trzech miesiącach br. Bank Francji prognozuje dla tego kraju wzrost w II kwartale o 0,2%. Uzależnia to jednak od osłabienia euro i obniżenia przez EBC stóp procentowych. Minister finansów Francis Mer powiedział w wywiadzie radiowym, że "wszystko przemawia za redukcją stóp". Dodał też, że stawki podatków muszą być nadal obniżane. Jego zdaniem, jest to jedyny sposób stworzenia warunków, umożliwiających wzrost gospodarczy. Francja obniża podatki dochodowe, udziela ulg mniej zarabiającym i redukuje podatki od zatrudnienia oraz płacone przez spółki władzom lokalnym. Łączna wartość tego pakietu stymulującego wzrost wyniesie w tym roku 3,2 mld euro.