Siódma z przyjętych przez giełdę zasad dobrej praktyki walnego zgromadzenia (WZ) zmierza do usprawnienia obrad. Chodzi o zapobieżenie rozdzieleniu dwóch ściśle związanych i następujących bezpośrednio po sobie etapów. Jednym jest otwarcie walnego, drugim - wybór przewodniczącego. WZ to nie szachy: otwarciu nie powinien towarzyszyć wymyślny gambit.
Osobę upoważnioną do otwarcia WZ z reguły wskazuje statut. Niekiedy normuje tę kwestię bardzo szczegółowo. Jako osoba upoważniona najczęściej bywa wymieniany przewodniczący rady nadzorczej, a w dalszej kolejności - członek rady wskazany przez przewodniczącego lub inny członek rady. Nie ma to jednak znaczenia, ponieważ kodeks spółek handlowych stanowi, że w razie nieobecności osób upoważnionych przez statut do otwarcia WZ, czynności tej dokonuje prezes zarządu lub osoba wyznaczona przez zarząd. Nie ma wymogu, by osoba dokonująca otwarcia WZ była akcjonariuszem lub pełnomocnikiem akcjonariusza.
Jedynym zadaniem osoby otwierającej WZ jest doprowadzenie do wyboru przewodniczącego spośród osób uprawnionych do uczestnictwa w zgromadzeniu, czyli spośród akcjonariuszy lub ich pełnomocników. Wskazane jest ustalić zawczasu kandydaturę na przewodniczącego, by kandydat zdążył poznać spółkę, listę akcjonariuszy uprawnionych do uczestnictwa w WZ, statut, regulamin walnego, projekty uchwał itd. Najlepiej, by takiego kandydata przeszkolił i zaproponował zarząd spółki. Wybieranie kandydata wymyślanego na poczekaniu przez uczestników jest przedsięwzięciem ryzykownym. Lepiej, by zgromadzeniu przewodniczył zawodowiec.
Jeżeli osoba otwierająca WZ jest akcjonariuszem lub pełnomocnikiem akcjonariusza - nie ma przeszkód, by to właśnie ją obrać przewodniczącym. Chodzi natomiast o to, by wyboru przewodniczącego nie poprzedzać jakimikolwiek innymi rozstrzygnięciami. Zdarza się jednak, że osoba otwierająca WZ pragnie przeforsować jakieś uchwały porządkowe lub nawet merytoryczne, wprowadzając przy tym spory zamęt. Na przykład składa ona (albo dopuszcza pod obrady) wniosek, by jeszcze przed wyborem przewodniczącego podjąć uchwałę, że wszystkie głosowania będą przeprowadzane w trybie tajnym, albo że dopuszcza się dziennikarzy do obserwowania przebiegu WZ, albo że z góry wyznacza się przerwy w obradach. Otóż należy unikać angażowania zgromadzenia w głosowania, a nawet w dyskusje, dopóki wybrany przez nie przewodniczący podpisze listę uczestników WZ.
Niekiedy oprócz przewodniczącego walne dokonuje także wyboru jego zastępcy lub zastępców, zupełnie niepotrzebnie, bowiem obrady może prowadzić wyłącznie przewodniczący, a uchwałę podjętą pod jego nieobecność, (choćby było ona tylko chwilowa) można skutecznie zaskarżyć.