- Im szybciej Europejska Unia Monetarna zostanie rozciągnięta na nowych członków UE, tym lepiej - ocenia Isaac Tabor z Merrill Lynch, cytowany przez środowy "The Wall Street Journal". Jego zdaniem, bankom centralnym w okresie dwuletniego powiązania ich walut z euro w ramach ERM2 trudno będzie równocześnie prowadzić politykę celu inflacyjnego i stabilizacji kursu walutowego. Dlatego Unia powinna wykazać większą elastyczność wobec nowych członków.

Tymczasem UE chce raczej zaostrzenia kryteriów dla kandydatów do strefy euro. W środę komisarz Unii ds. polityki pieniężnej Pedro Solbes poinformował, że w czasie przebywania w ERM 2 waluty nowych członków nie powinny odchylać się o więcej niż 2,25% od parytetu. Praktycznie uniemożliwiłoby to poszerzenie strefy euro.