O tym, że na obecnym etapie nie zostanie udzielona wyłączność negocjacyjna jednemu z zainteresowanych koncernów było wiadomo nieoficjalnie już wcześniej. Prawdopodobnie więc dopiero w lipcu poznamy inwestora strategicznego dla PHS, kiedy zgodnie z deklaracjami wiceministra skarbu Andrzeja Szarawarskiego, ma zostać ogłoszony zwycięzca walki o Polskie Huty Stali.

Nie znamy wciąż szczegółów ofert obu zainteresowanych prywatyzacją polskiego koncernu. Wiadomo jedynie, że inwestor będzie musiał w pierwszej kolejności wykupić wierzytelności PHS warte 1,6 mld zł. Następnie zobowiązany będzie do podniesienia kapitału firmy o 100-150 mln dolarów. Wówczas będzie mógł odkupić od Skarbu Państwa akcje koncernu za 900 mln zł, (ile tych akcji będzie jeszcze nie wiadomo, ale MSP deklaruje, że docelowo zachowa 25% walorów PHS), oraz będzie zobowiązany wywiązać się z określonego pakietu socjalnego zagwarantowanego pracownikom.

PHS produkuje rocznie ok. 5 mln ton stali. Należące do niego cztery huty skupiają ok. 70% mocy produkcyjnych naszego hutnictwa. Po pierwszym kwartale tego roku PHS notuje ponad 60 mln zł strat. W analogicznym okresie roku ubiegłego wynik finansowy koncernu był niemal dwa razy gorszy. Zdaniem prezesa PHS, w drugim kwartale tego roku powinien osiągnąć zysk.