Reklama

Czerpanie z federalnej kasy

Spółki, które uciekły przed amerykańskim fiskusem, przenosząc się poza terytorium USA, bez żadnego problemu otrzymują zlecenia rządu federalnego. Według szacunków agencji Associated Press, która przestudiowała umowy zawarte z administracją, suma kontraktów firm zarejestrowanych w rajach podatkowych (tzw. off--shore) w ub.r. przekroczyła miliard dolarów.

Publikacja: 28.05.2003 09:52

Największym klientem rządu federalnego w grupie spółek off-shore była firma audytorska Accenture Ltd. (jeden z "odprysków" Arthura Andersena). Dzięki umowie z Agencją Bezpieczeństwa Transportu, Accenture wzbogacił się w ub.r. o 662 mln USD. Innym dużym wykonawcą rządowych kontraktów była spółka inżynieryjna Foster Wheeler Ltd. (293,2 mln USD). W tym samym czasie korporacje, które przeniosły swoje centrale na Bermudy lub Kajmany, oszczędzały gigantyczne pieniądze na podatkach.

Demokraci protestują,

republikanie są za

Proceder ucieczki spółek za granicę budzi protesty w Kongresie. Często bowiem obecność firmy w raju podatkowym ma wyłącznie symboliczny charakter - w postaci otwarcia małego biura albo wręcz numeru skrytki pocztowej, z której korespondencja jest przesyłana do siedziby w USA. Demokratyczni członkowie Izby Reprezentantów zgłosili już nawet projekt ustawy nakazującej opodatkowanie spółek off--shore prowadzących działalność w USA na identycznych zasadach jak amerykańskich. Wobec dominacji republikanów nie ma jednak szans na przegłosowanie nowego prawa.

5 mln USD na lobbing

Reklama
Reklama

Senat USA dwukrotnie przegłosował już ustawy zakazujące nowemu Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawierania umów z takimi firmami. Za każdym razem jednak projekty przepadały w Izbie Reprezentantów, gdzie spółki off-shore wydały ponad 5 mln USD na lobbing. Republikanie z izby niższej argumentowali, że powodem ucieczki spółek za granicę są zbyt wysokie podatki korporacyjne w USA. Potwierdzają to także same korporacje. Według Victorii Guennewig, rzecznik firmy Cooper Industries, obecne prawo podatkowe w USA dyskryminuje amerykańskie firmy kosztem zagranicznych spółek. Cooper, producent narzędzi elektrycznych, przeniósł się w ubiegłym roku z Teksasu na Bermudy. Mimo to podpisał kontrakty z rządem na sumę 3,6 mln USD.

Tyco - najbardziej znana

spółka off-shore

Najbardziej znaną spółką off--shore działającą w USA jest konglomerat Tyco International. Niedawno jego udziałowcy odrzucili sporą większością wniosek o przeniesieniu centrali firmy z Bermudów do stanu Delaware. Tyco przeniósł się na Bermudy w 1997 r., wykorzystując fuzję z firmą ADT Limited. Ucieczka ze Stanów Zjednoczonych wiązała się z poważnymi korzyściami finansowymi.

Tyco stało się przedmiotem powszechnego zainteresowania, gdy wykryto, że dyrektorzy spółki wyprowadzili z niej gigantyczne sumy pieniędzy w formie niespłaconych pożyczek. Głównym oskarżonym w sprawie jest były dyrektor generalny firmy Dennis Kozlowski. Wraz z dwoma innymi byłymi członkami wyższego menedżmentu odpowiada przed sądem za sprzeniewierzenie ponad 600 mln USD.

Bywa jednak, że udziałowcy w obawie o swoje prawa skutecznie blokują plany ucieczki spółki za granicę. Tak było w przypadku firm Stanley - znanego producenta narzędzi. W tym przypadku chodziło także o efekt marketingowy - Stanley szczyci się, że jego produkty są wytwarzane w USA.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama