Dostawy samolotów A400M rozpoczną się w 2009 r. Kontrakt podpisano półtora roku po tym, jak ministrowie z 6 krajów Unii Europejskiej i Turcji po raz pierwszy zgodzili się na zakup tych maszyn. Przed tygodniem niemiecki parlament zaaprobował sfinansowanie 60 transportowców Airbusa. Łączne zamówienie opiewa w rezultacie na 180 maszyn, po tym jak Niemcy postanowili kupić mniej, a Portugalia w ogóle wycofała się z projektu. Ostatecznie poza Niemcami, Francja kupi 50 takich maszyn, Hiszpania 27, Wielka Brytania 25, Turcja 10, Belgia 7 i Luksemburg 1.

Nowy samolot będzie konkurował z C-17 Boeinga i C130J Lockheeda Martina i będzie pierwszym w tym rejonie od ponad 30 lat wojskowym transportowcem zbudowanym w Europie. Spółka poinformowała w komunikacie prasowym, że Airbus prowadzi już negocjacje z innymi dużymi siłami zbrojnymi, które wyraziły zainteresowanie tym transportowcem nowej generacji.

A400M będą mogły przewozić dwa helikoptery bojowe, jeden lekki czołg lub sześć ciężarówek. Pojemność i ładowność tych samolotów jest dwa razy większa niż C130J, które kosztują po ok. 60 mln USD. C-17 Boeinga kosztuje 200 mln USD i ma o jedną trzecią większą pojemność i o połowę większą ładowność.

To, że 7 krajów europejskich zdecydowało się na zakup tego samego typu transportowca, zwiększy operatywność wielonarodowych sił pokojowych i ułatwi przeprowadzanie akcji humanitarnych. Pierwsze loty A400M zaplanowano na 2008 r. Samoloty te będą produkowanie w Sewilli.

Airbus w 80% należy do European Aeronautic Defense & Space Co. z siedzibą w Tuluzie i w 20% do brytyjskiej BAE Systems.