Panie Przewodniczący, w tym roku Sąd Najwyższy podjął uchwałę niekorzystną dla KPWiG. Według niego spółki, które kupują własne akcje, nie muszą mieć pozwolenia od KPWiG oraz nie muszą informować o zwiększaniu swojego zaangażowania w kapitale spółki?
Taka wykładnia SN jest zgodna z prawem, ale myślę, że nie jest to zdrowe dla rynku. Sąd Najwyższy uznał, że jeżeli spółka nabywa akcje własne, z których nie może wykonywać głosów na WZA, to nie jest to informacja ważna dla pozostałych akcjonariuszy. Więc nabywanie akcji własnych nie wymaga zezwolenia KPWiG oraz nie trzeba informować o tym w raportach bieżących.
Sąd miał rację, bo w wyniku buy backu nie zmienia się przecież stan posiadania akcji.
Ale przecież przez nabywanie własnych akcji bez prawa głosu wzrasta siła pozostałych akcjonariuszy spółki, którzy posiadając np. 20% walorów, w którymś momencie mogą nawet przejąć władze nad spółką. Przyjęcie w tej uchwale przez SN wykładni językowej nie jest chyba zbyt właściwe.
Co teraz ma zamiar zrobić KPWiG, aby zmienić taką sytuację?