Marek Kossowski nadzoruje branżę górniczą. Plotki o jego dymisji krążą już od kilku dni. Nieoficjalnie mówi się, że ma zostać nowym prezesem Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Jest współautorem programu restrukturyzacji branży górniczej, którego realizacja ma doprowadzić do osiągnięcia rentowności przez sektor w 2006 roku. Program przyjęty przez rząd zakładał w pierwotnej wersji, że 35 tys. pracowników kopalń odejdzie z zajmowanych stanowisk, a kilka zakładów zostanie zamkniętych.
Jednak po protestach górniczych na początku roku zawieszono realizację tych elementów programu do czasu opracowania niezależnej analizy eksperckiej na temat prognoz zużycia węgla w naszym kraju. Jej wyniki nie są znane, ale z przesłanego nam wczoraj komunikatu ministerstwa gospodarki wynika, że w drugiej połowie czerwca zajmie się nią Rada Ministrów. Wcześniej ma ona trafić do konsultacji społecznych.
Resort deklaruje w komunikacie, że z przygotowywanej analizy nie wynikają żadne decyzje, które stanowiłyby o likwidacji konkretnych kopalń. Przypomnijmy, że kilka dni temu strajk podjęli górnicy z należącej do Kompanii Węglowej kopalni Silesia. Dotarły do nich plotki, że ich zakład pracy ma być zamknięty. Resort gospodarki przyznaje jednak, że widoczna jest w dalszym ciągu nadprodukcja węgla wpływająca w znacznym stopniu na przychody poszczególnych spółek węglowych. Dotyczy to w szczególności wielkości sprzedaży oraz uzyskiwanych na rynku cen. Ponadto, na wielkość przychodów spółek ma również duży wpływ spadek cen węgla w eksporcie.