W piątek nastąpiło pokonanie lokalnych szczytów, a poziomy, na których znalazł się indeks 20 największych spółek, były najwyższe od ponad 4 miesięcy. Niestety, nowe maksimum nie zostało potwierdzone obrotami. Najwyraźniej jednak sprawdza się scenariusz przedreferendalnego wzrostu, który jednakże nie jest tak dynamiczny, jak chociażby ten przed referendum na Węgrzech. Taka widocznie jest specyfika naszego rynku. Największym graczom, do jakich z pewnością należą fundusze emerytalne, nie zależy na dużych wzrostach z uwagi na niewielkie zaangażowanie w akcje.
Wzrostowy kanał
WIG20 nadal znajduje się we wzrostowym kanale, którego górne ograniczenie przebiega obecnie na poziomie 1200 pkt, natomiast dolne przy 1135 pkt. W pobliżu górnej granicy znajduje się także kolejny opór, jakim jest luka bessy z 17 stycznia (1202-1207 pkt). To sprawia, że o wzrosty powyżej tej psychologicznej bariery będzie bardzo trudno. Ponadto wolumen nie potwierdza zwyżki.
Przebieg wskaźników jest generalnie pozytywny (MACD również rośnie ponad linią sygnalną oraz znajduje się nad poziomem równowagi), układ średnich odpowiada trendowi wzrostowemu. Pojawiają się jednak także sygnały ostrzegawcze, mogące świadczyć o nadchodzącym przesileniu. Na przykład Stochastic na początku tygodnia wygenerował sygnał sprzedaży.
Słabszy segment